Informacje
Przewodnicząca KE Ursula von der leyen / autor: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
Przewodnicząca KE Ursula von der leyen / autor: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

Więcej odnawialnych źródeł czyli wnioski UE z kryzysu

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 14 kwietnia 2026, 19:00

  • Powiększ tekst

Przewodnicząca Komisji Europejskiej wzywa do jak najszybszego uniezależnienia Wspólnoty od paliw kopalnych poprzez przejście na energię odnawialną i jądrową oraz powszechną elektryfikację gospodarki, w tym także ogrzewania domów.

Obecny kryzys energetyczny - wywołany wojną na Bliskim Wschodzie i zablokowaniem Cieśniny Ormuz, przez co eksport ropy i gazu został mocno ograniczony, powoduje, że tak w Europie jak i innych państwach - bazujących na imporcie – wydatki na zakup surowców drastycznie wzrosły. Władzie unijne wyliczyły, że ciągu pierwszych 44 dni wojny kraje członkowskie zapłaciły za nie o 22 miliardy euro więcej. Z jednej strony skala tych wydatków a z drugiej konieczność wdrożenia programów chroniących obywateli przed skutkami podwyżek cen paliwa skłoniły Komisję Europejską do szukania rozwiązań. Te, jakie wstępnie zaproponowała Ursula von der Leyen w specjalnym oświadczeniu, nie są szczególnie zaskakujące, choć pomysł powszechnej elektryfikacji gospodarki stanowi wyzwanie. Recepty na kryzys szefowej Komisji wpisują się w obowiązującą od praktycznie ponad dekady zieloną agendę Unii, która - poprzez dekarbonizację i redukcję emisji - ma doprowadzić kontynent do neutralności klimatycznej w 2050 roku.

„Jedynym trwałym sposobem na uniezależnienie się od paliw kopalnych jest modernizacja poprzez przestawienie wytwarzania energii elektrycznej na źródła odnawialne i jądrowe oraz elektryfikację gospodarki tak szybko jak to tylko możliwe” – czytamy w oświadczeniu Przewodniczącej KE.

Przekonuje też, że wprawdzie Unia poczyniła postępy tak w zakresie OZE jak energetyki jądrowej i te źródła stanowią 70 proc. całej generacji, to jednak „oczywiście musi pójść znacznie dalej”. I chodzi m.in. lepszą integrację tych „czystych źródeł energii” z systemem energetycznym. Dlatego przewodnicząca von der Leyen liczy na szybkie – „na początku lata” – przyjęcie tzw. pakietu sieciowego czyli planu inwestycji w sieli energetyczne m.in. po to, by łatwiej i szybciej można było przyłączać do nich nowe farmy wiatrowe i słoneczne.

Szefowa Komisji Europejskiej chce również „przyspieszyć elektryfikację gospodarki i przemysłu”. Ale nie tylko, bo elektryfikacja ma objąć także „ogrzewanie domów” i transport. Jednocześnie zapowiedziała, że jeszcze w tym półroczu przedstawi strategię elektryfikacji i „nowy, ambitny nowy cel” w tym zakresie dla całej Unii. „Aby to osiągnąć, musimy usunąć wszelkie pozostałe przeszkody regulacyjne i zmobilizować inwestycje” – wskazał w oświadczeniu.

O ile nastawienie Ursuli von der Leyen na odnawialne źródła nie jest niespodzianką, bo od zawsze promowała Zielony Ład, o tyle presja na powszechną elektryfikację i nowy cel - zaskakuje. Być może oznaczać ma zobowiązanie krajów unijnych do szybszej elektryfikacji ciepłownictwa. A to w przypadku Polski - gdzie na kilka milionów domów jest ogrzewanych paliwami kopalnymi – będzie bardzo kosztownym wyzwaniem. Tym bardziej, że ostrzega o tym wielu ekspertów.

Agnieszka Łakoma

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych