Informacje
Na Podhalu praktycznie załamał się rynek wełny / autor: Pixabay
Na Podhalu praktycznie załamał się rynek wełny / autor: Pixabay

Bacowie załamani: wełna dziś nic nie warta

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 26 kwietnia 2026, 17:28

  • Powiększ tekst

W niedzielę w sanktuarium maryjnym w Ludźmierzu symbolicznie rozpoczęto sezon pasterski. Mszy św. przewodniczył metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś. Mimo dużego popytu na oscypki bacowie zwracają uwagę na braki kadrowe i załamanie rynku wełny.

W czasie homilii kard. Ryś zwrócił uwagę, że zbieżność Święta Bacowskiego z Niedzielą Dobrego Pasterza ma szczególną wymowę i skłania do modlitwy zarówno za baców i pasterzy, jak i o nowe powołania, ponieważ ich brak sprawiłby, że przesłanie Ewangelii stałoby się mniej czytelne.

Jak podkreślają bacowie, rozpoczęcie sezonu pasterskiego – które w niedzielę ma symboliczny wymiar w Ludźmierzu – to nie tylko wydarzenie religijne, ale także ważny moment dla całej branży. – Owce na Podhalu były, są i będą, bo bez nich nie ma ani oscypka, ani naszej tradycji, z której wyrastamy – powiedział PAP Jędrzej, jeden z baców z okolic Nowego Targu.

Nie ma chętnych na bycie juhasem

Jednocześnie hodowcy zwracają uwagę na narastające problemy z pozyskaniem pracowników do pracy przy owcach.

Największy kłopot to ludzie do pracy. Nie ma juhasów, młodzi nie chcą iść w góry na całe lato. Nawet jeśli jest praca i dobry zarobek, chętnych brakuje – podkreślił inny baca.

Załamał się rynek na wełnę

Jak zaznaczają bacowie, popyt na oscypki i inne wyroby owczarskie jest bardzo duży, szczególnie w sezonie turystycznym. Z drugiej strony praktycznie załamał się rynek wełny – zwraca uwagę hodowca owiec z Czarnego Dunajca. – Wełna dziś nic nie kosztuje. Trzeba ją oddawać albo dopłacać do utylizacji, bo nikt jej nie chce – mówi. Problem pogłębiło zamknięcie w ubiegłym roku ostatniej przędzalni w Zakopanem, co w praktyce zakończyło lokalny skup i przerób surowca.

Liczba owiec w ciągu ostatnich 20 lat zmniejszyła się pod Tatrami o ok. 40 proc.

W Małopolsce trwa wyraźne ożywienie tradycyjnego pasterstwa, a dane Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pokazują, że region pozostaje najważniejszym ośrodkiem hodowli owiec w Polsce. W województwie utrzymywanych jest ponad 74,6 tys. owiec – najwięcej w kraju. Szczególne znaczenie ma Podhale, przede wszystkim powiaty nowotarski i tatrzański, gdzie owczarstwo pozostaje elementem wielowiekowej tradycji oraz produkcji regionalnej, takiej jak oscypek, bryndza czy jagnięcina.

Jednocześnie dane z powiatu tatrzańskiego wskazują na długofalowy trend spadkowy. Liczba owiec w ciągu ostatnich 20 lat zmniejszyła się tam o ok. 40 proc. W samym powiecie tatrzańskim pogłowie wynosi obecnie blisko 16,5 tys. sztuk, podczas gdy w 2006 r. było to ok. 28 tys. W powiecie nowotarskim utrzymuje się natomiast wzrost – obecnie hodowanych jest ok. 35 tys. owiec wobec ok. 30 tys. 20 lat temu.

Taki widok stacje się coraz rzadszy. Liczba owiec w powiecie tatrzańskim w ciągu ostatnich 20 lat zmniejszyła się tam o ok. 40 proc. / autor: Pixabay
Taki widok stacje się coraz rzadszy. Liczba owiec w powiecie tatrzańskim w ciągu ostatnich 20 lat zmniejszyła się tam o ok. 40 proc. / autor: Pixabay

Jakie rasy owiec są najpopularniejsze?

Dominującą rasą owiec na Podhalu jest polska owca górska, której mleko wykorzystywane jest do produkcji oscypka. Istotny udział ma również cakiel podhalański – stara rasa dobrze przystosowana do warunków górskich. W powiatach nowotarskim i tatrzańskim koncentracja tych ras należy do najwyższych w kraju.

Na tle tradycyjnych ras górskich pojawia się także – choć na razie marginalnie – zainteresowanie rasami niszowymi i egzotycznymi, takimi jak owce kameruńskie czy barbados, co może świadczyć o rozwoju hodowli hobbystycznych.

Bacowie podkreślają jednak, że o sile regionu nadal decyduje tradycyjny model wypasu powiązany z kulturą i turystyką. To on sprawia, że Małopolska, a zwłaszcza Podhale, pozostaje jednym z filarów krajowego owczarstwa mimo zmieniających się warunków ekonomicznych.

Zgromadzenie Ogólne ONZ ogłosiło rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy.

PAP, sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Śmierć klasycznego portfela 60/40

Podaż pieniądza: skąd tak wielka fala gotówki w marcu?

Oj, zaboli! Paliwa przed majówką mocno podrożeją

»»Dług publiczny rośnie lawinowo! W ciągu 10 lat czeka nas grecki scenariusz? – senator Grzegorz Bierecki w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych