Kopalnia biła rekordy zysku. Ekoszaleństwo? Wyjechał ostatni wagonik
Smutny i symboliczny moment dla śląskiego górnictwa. W czwartek z kopalni Bielszowice wyjechał ostatni wagonik węgla, co ostatecznie zamknęło trwającą sto dwadzieścia dwa lata historię wydobycia w tym jednym z najstarszych zakładów na Górnym Śląsku.
Likwidacja kopalni kończy epokę, która budowała tożsamość pokoleń. Zakład działający w strukturach Polskiej Grupy Górniczej od pierwszego lipca przestanie funkcjonować w dotychczasowym kształcie.
Ekoszaleństwo i zamykanie dobrobytu
Dla lokalnej społeczności to czas wspomnień o miejscu, które dawało stabilność, rozwój oraz tworzyło infrastrukturę Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa. Choć w okresie największego rozkwitu kopalnia biła rekordy dobowego wydobycia sięgające jedenastu tysięcy ton i wprowadzała pionierskie technologie, proces transformacji okazał się nieuchronny.
To był czysty rozwój i 1650 zatrudnionych pracowników
Wygaszanie wydobycia potrwa około trzech lat. Kopalnia Bielszowice dawała pracę około 1650 osobom. Dotychczas do innych zakładów alokowano 250 pracowników, a od lipca do października przeniesionych zostanie kolejnych 500 osób.
mw
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Ostre strzelanie za 600 mln zł
Masz studnię? Unia może cię dopaść
»»Unia kapitałowa w Europie coraz bliżej – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.