Informacje

Niemcy na obronność przeznaczają tylko 1,38 proc. PKB  / autor: Pixabay
Niemcy na obronność przeznaczają tylko 1,38 proc. PKB / autor: Pixabay

Niemcy i Francja głównymi hamulcowymi NATO

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 29 listopada 2019
  • 15:20
  • 0
  • Tagi: NATO obronność polityka prawo przemysł zbrojeniowy wojsko
  • Powiększ tekst

Wydatki europejskich krajów NATO i Kanady na obronność zwiększą się w tym roku o 4,6 proc., a łącznie środki, jakie przeznaczą one na ten cel do 2024 r., będą wyższe o 400 mld dolarów w porównaniu z 2016 r. - ogłosił sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg.

Z zaprezentowanego w piątek w Brukseli raportu wynika, że w tym roku dziewięć krajów należących do Sojuszu spełni 2-procentowy cel wydatków na obronność w relacji do PKB. Poza Stanami Zjednoczonymi będą to Bułgaria, Grecja, Wielka Brytania, Estonia, Rumunia, Litwa, Łotwa oraz Polska, która przeznaczy w tym roku równe 2 proc. PKB na ten cel. Kilka lat temu tylko trzy kraje było powyżej progu.

Te liczby pokazują, że piąty rok z rzędu mamy wzrost w wydatkach obronnych w Europie i Kanadzie. Jak wiemy, przez wiele lat państwa sojusznicze cięły miliardy z budżetów obronnych. Teraz miliardy dodają. Realny wzrost na 2019 rok to 4,6 proc. - powiedział Stoltenberg na konferencji prasowej w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli.

Dane te zostały opublikowane na kilka dni przed spotkaniem szefów państw i rządów Sojuszu Północnoatlantyckiego w Londynie. Mają być one potwierdzeniem, że NATO idzie w kierunku oczekiwanym przez prezydenta USA Donalda Trumpa, to znaczy zwiększania wydatków wojskowych.

Prezydent Trump ma rację, jeśli chodzi o wagę tego, żeby europejskie kraje Sojuszu i Kanada wydawały więcej. Przekazał to przesłanie w bardzo jasny sposób kilkakrotnie. Europejscy sojusznicy i Kanada nie powinny inwestować więcej, żeby zadowolić prezydenta Trumpa. Powinni inwestować w obronność, bo mierzymy się z nowymi zagrożeniami i wyzwaniami - zaznaczył Stoltenberg.

Mimo sporego wzrostu w wydatkach to USA pozostają krajem, który przeznacza najwięcej swojego PKB na obronność. Z szacunków NATO wynika, że ma to być 3,42 proc. PKB. Druga pod tym względem Bułgaria ma osiągnąć poziom 3,25 proc. i to tylko z powodu zakupów samolotów F-16. Cała reszta z dziewiątki państw będących ponad progiem mieści się między przedziałem 2,00 proc. a 2,28 proc. PKB.

Niemcy, które były szczególnie krytykowane publicznie przez Trumpa pod tym względem mają osiągnąć tym roku poziom 1,38 proc. PKB na obronność, Francja 1,84 proc., Włochy 1,33 proc., a Hiszpania 0,92 proc. Pod kreską jest nawet prowadząca operacje w południowo wschodniej Syrii Turcja - 1,89 proc. Z zestawienia NATO wynika, że Stany Zjednoczone wydadzą w tym roku na obronność 685 mld dol., podczas gdy cała reszta NATO 302 mld USD.

Od 2016 r. Europejczycy i Kanadyjczycy dodali jednak do swoich budżetów obronnych około 100 mld dolarów. W przyszłym roku suma ta wzrośnie do 130 mld USD., a w 2024 r. ma sięgnąć 400 mld dol.

Czytaj także:USA naciska na NATO, NATO naciska na Turcję

Na ubiegłorocznym szczycie NATO liderzy zdecydowali, że państwa członkowskie przygotują plany krajowe na wydatki obronne. Teraz ich zaktualizowane wersje są składane w Kwaterze Głównej. „Widzimy rezultaty (…). Postęp jest bez precedensu. Sprawia on, że NATO jest silniejsze. Wszyscy sojusznicy zwiększają wydatki obronne” - mówił Stoltenberg.

Czytaj także:Szczyt NATO w cieniu wypowiedzi Macrona

Większość krajów Sojuszu ma plan, by do 2024 osiągnąć wydatki na poziomie 2 proc. Jednym z państw, które nie dojdzie do tego poziomu będą Niemcy.

PAP SzSz

Komentarze