Opinie

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Głos na poniedziałek, czyli subiektywne podsumowanie tygodnia

Krystyna Szurowska

Krystyna Szurowska

ekonomistka i publicystka

  • Opublikowano: 22 kwietnia 2013, 11:52

  • 18
  • Powiększ tekst

Tydzień pod znakiem Bostonu. Szczególnie trudny dla ambasadora Czech, który musiał 315 milionom Amerykanów wytłumaczyć, że Czechy to nie Czeczenia i istnieje między nimi kilka podstawowych różnic. MMK nagrał kilka filmów o tematyce bostońskiej, a Barack Obama nie przyleciał na pogrzeb śp. Margaret Thatcher. Być może dlatego, że nikt go tam nie zaprosił. A w weekeden? Nie mniej ciekawie!

Romowie

Słowacja. Taki kraj, jakby spojrzeć na mapę, to pod Polską. Kiedyś będący Czechosłowacją. Na nieszczęście tego kraju mieszka tam dużo Romów. Nie to, żeby coś z Romami było nie tak. Ale już z ich zachowaniem tak. Otóż, ta przedziwna grupa społeczna upodobała sobie Słowację, jak żaden inny kraj. Postanowili tam się sprowadzić, urządzić w jakichś blokach bez bieżącej wody, ani prądu, albo w lepiankach też pozbawionych tych dobrodziejstw cywilizacji zachodniej. Uznali też, że co oni się tam będą asymilować z lokalną społecznością, lepiej jest się nie zasymilować i defacto niszczyć odwiecznie tam panujący ład. Nie zechcieli sobie też szukać pracy, wszak socjal dają, a co komu w tramwaju ukradną to ich. Słowacy poirytowali się na nieproszonych gości i postanowili, że obniżą im zasiłki socjalne, bo z nich żadnego pożytku i tak już nie będzie. Wtenczas Romowie, (bo cygan już jest rasistowskie) postanowili, że będą protestować za pomocą grabieży i podpaleń. Interweniować musiało wojsko. A co! Kto Romowi zabroni? Teraz zapowiadają dalsze protesty, ponieważ uznali, że Słowacy nie chcą się z nimi asymilować, że są na marginesie społeczeństwa, a poza tym to państwo musi im dać pracę, bo to jest ich główny problem. A co najgorsze: Słowacy to rasiści. Zaraz, zaraz, halo! Czy przypadkiem to nie wy, drodzy Romowie wbiliście się na teren naszych sąsiadów bez żadnego zaproszenia, następnie zaczęliście ich okradać oraz swoimi zachowaniami łamać obyczaje obowiązujące w tym malowniczym kraju? A teraz chcecie, aby oni łożyli na rozwiązywanie waszych problemów? Czy w ten sposób nie pokazujecie, że uważacie Słowaków za idiotów? W takim razie to może wy jesteście rasistami?

Koniec Europy?

Jest Genewa, jest Detroit, jest Frankfurt, ale to nic w porównaniu z Shanghaiem. Od jakiegoś czasu dla producentów samochodów osobowych to najważniejsze targi w roku. Duże zapotrzebowanie na klasę wyższą i rosnący rynek zachęca nasze, europejskie marki do wejścia z przytupem do państwa środka. W zeszłym tygodniu mówiliśmy, że auta ze stajni Volkswagen AG cieszą się dużym powodzeniem wśród Chińczyków- 10-15% wzrost sprzedaży samochodów klasy wyższej w stosunku do ubiegłego roku. Taki wynik w Europie mogliby tylko osiągnąć przenosząc się w czasie do lat 70, kiedy to powojenny wyż zaczął wchodzić w fazę odbierania praw jazdy. Po pierwszym, nie do końca udanym podejściu, BMW znowu atakuje Chiny, tym razem całą mocą, wprowadzając na rynek nowostworzoną we współpracy z tamtejszą firmą markę Zinoro. Będą to samochody elektryczne, a na współpracę z chińską firmą zdecydowali się, gdyż podobno umiłowany, demokratyczny rząd państwa środka woli widzieć na ulicach samochody rodzimych marek. Co kraj to obyczaj. Mercedes jeszcze się zastanawia, co z tymi chińczykami wykombinować. Ze swojej strony poleciłabym się pospieszyć, bo niebawem może być po jabłkach, szczególnie, że Volvo (będące nomen omen w chińskich rękach) w czerwcu otwiera pierwszą fabrykę u azjatyckich tygrysów, a szykują się też z drugą. Targi trwają do 29. kwietnia i chyba żadnego polskiego producenta niedane będzie Chińczykom zobaczyć. Przynajmniej w tym roku.

Co tam panie w gospodarce?

W gospodarce Wielkiej Brytanii źle się dzieje. Tak przynajmniej twierdzi Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Uznali, że doceniają zapał i chęci UK, ale doprawdy polityka cięcia wydatków i podnoszenia podatków to nie jest najlepszy pomysł w dobie kryzysu. Logika tych ludzi zachwyca i tylko przychodzi na myśl pytanie, jaki interes mają z opowiadania takich bredni. Być może dla Wielkiej Brytanii podniesie podatków oznacza spadek wpływów do budżetu, nie wiem. Jednak skoro ich sytuacja się poprawia to chyba nie ma się czym martwić, prawda? MFW polecił Osbornowi, aby przestał tak już te wydatki państwowe ciąć, bo przecież musi budować „wzrost”. Tak, chodzi o ten sam wzrost, co w zbankrutowanej Grecji, zbankrutowanej Francji i jeszcze nie-zbankrutowanych Stanach. A’propos Stanów, to, kiedy już skończyli urągać biednemu Osbornowi i mówić wszystko, co zaprzecza logice, oczywiście nie omieszkali pochwalić Obame. Nie jest to dziwne, ponieważ Barry załatwił im wszystkim właśnie te ciepłe posadki w MFW. Powiedzieli, że polityka gospodarcza Obamy jest fenomenalna, rozdaje dotacje, i inne socjale, dzięki czemu buduje wzrost i już niebawem może skończy jak Grecja (to już ja dopowiadam). I tu chyba bym się dopatrywała interesu. Być może jakaś zaprzyjaźniona firma nie dostała dotacji w UK przez cięcia Osborna?

Upadek

Francji oczywiście. Ten kraj sam się zagonił nad przepaść i teraz dynda nad nią, o ile jeszcze nie jest w trakcie podróży rez-de-chaussée. Wybór komunizującego polityka na prezydenta był strzałem w kolano, albo i w głowę. Oczywiście, od niedawna wszyscy geje się cieszą, bo mogą się żenić, tylko ja się pytam, za co, skoro już nikt w tym kraju, poza socjalobiorcami nie ma kasy? Tylko Hollande wie za co, a przynajmniej mu się tak wydaje, więc wymyślił, że teraz będzie łatać przepisy prawne, przez co nie będzie już jak „omijać” podatków, co oczywiście przyniesie mu 6 miliardów euro. W życiu nie widziałam człowieka, który się tak wolno uczy, w dodatku na własnych błędach! Panie Hollande, u pana w kraju to już tylko można z niego uciekać, albo przejść na socjal, ale na pewno nie płacić podatków, a pan jeszcze je podwyższasz? Przydałoby się obniżyć. Podatki, koszty pracy, socjale i przywileje związków zawodowych. Może wtedy by coś z tego było, bo jak na razie nikt nie chce u was robić interesów, gdyż francuskie prawo w zasadzie uniemożliwia zatrudnianie ludzi. Ale cóż można teraz zrobić- jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz; ja mam tylko nadzieję, że winnice i dojrzewalnie serów nie zbankrutują.

Nowa Alternatywa

W Niemczech powstała nowa partia (Alternative für Deutschland), której głównym pragnieniem jest zlikwidowanie waluty euro. Trochę się narobiło, bo tydzień po utworzeniu mają już znane osoby podpisujące się pod ideą partii oraz 25 000 fanów na facebooku. Zaczęli, więc zabierać głos ważni politycy. Wolfgang Schäuble (CDU) powiedział, żeby lepiej nie głosować na nową partię AfD (dziwne, było pewne, że poprze opozycję!). Argumenty ma jednak sensowne. Mówi, że AfD nie wejdzie do Bundestagu, a każdy głos oddany na kogoś innego niż CDU, CSU (bawarski odpowiednik CDU) lub FDP (aktualna koalicja) jest głosem za lewakami, a przecież nikt nie chce, żeby tym, jeszcze jako tako trzymającym się na nogach krajem rządzili lewacy i przewrócili go do góry tymi nogami. SPD (lewacy) oczywiście wypowiadają się, że AfD jest całkiem fajna i można na nią głosować, nie ujawniając, dlaczego tak sądzą. Nie zgodzić się z Wolfgangiem ciężko, tym bardziej z perspektywy Niemców, którzy na braki materialne nie mogą narzekać. A za rządów z lewa wszystko się może zdarzyć.

Homeopatia niezgodna z umową?

Autor supermarket.blox.pl, poświęconego tematyce przekrętów, tricków i błędów producentów zamieścił wpis na temat znanego leku homeopatycznego (nie wiem, czy powinno się pisać w jednym zdaniu homeopatyczny i lek bez zaprzeczenia pomiędzy). Popularne Oscillococcinum, które wciska nam się na przeziębienie (najprawdopodobniej tylko w celach odciążenia portfela) określił, jako najdroższy cukier na świecie- 2,5 tysiąca złotych za kilogram oraz, że według prawa polskiego w ogóle nie powinien on się nazywać „lekiem”, gdyż, aby coś w ten sposób nazwać należy udowodnić jego skuteczność, a „Skuteczność homeopatii jest równie duża jak  leczenie Coca - colą (cola jest tańsza)”. Przytacza też opinie fachowców. Temat warty zgłębienia.

http://supermarket.blox.pl/2013/04/Kto-sprzedaje-najdrozszy-cukier-na-rynku-po-2-5.html

Powiązane tematy

Komentarze