Wywiad gospodarczy

Jaki czeka nas budżet w 2021 roku? / autor: Fratria
Jaki czeka nas budżet w 2021 roku? / autor: Fratria

TYLKO U NAS

Finanse państwa na mocnych fundamentach [VIDEO]

Krzysztof Pączkowski

Krzysztof Pączkowski

Redaktor "Gazety Bankowej" i portalu w Gospodarce.pl

  • Opublikowano: 17 września 2020, 17:00

    Aktualizacja: 17 września 2020, 17:41

  • 1
  • Powiększ tekst

O tym, jak będzie wyglądał budżet w 2021 roku, szczególnie w kontekście wychodzenia gospodarki z kryzysu wywołanego pandemią COVID-19 oraz jak prezentują się kluczowe założenia i projekty ustawy budżetowej, które mają być motorem napędowym wzrostu w przyszłym roku - rozmawiamy z Mirosławem Budzickim, Strategiem w PKO BP. Jak podkreśla on w Wywiadzie Gospodarczym dla telewizji wPolsce, głównym czynnikiem ryzyka dla całej gospodarki i finansów państwa będzie jednak w dalszym ciągu trudny do przewidzenia rozwój pandemii w kolejnych miesiącach. Jednak to, co jest najistotniejsze z punktu widzenia konstrukcji budżetu to uwzględnienie niższych dochodów – przy obecnym środowisku recesyjnym i automatycznym spadku wpływów budżetowych.

-Stąd mamy też wysoki deficyt zarówno w 2020, jak i w 2021 roku. To są właśnie efekty spadku po stronie dochodów, które będziemy musieli odbudować. Jeżeli wzrost gospodarczy wyniesie w granicach 4-5 proc. to powrócimy do poziomu sprzed pandemii – ocenia Mirosław Budzicki.

Podkreśla też, że z drugiej strony mamy również wzrost wydatków konieczny do tego, aby pobudzić niektóre sektory gospodarki do normalnego działania po wiosennym lockdownie.

-Moim zdaniem deficyty budżetowe skonstruowane na ten i przyszły rok są w założeniach konserwatywne, a więc w konsekwencji nierównowaga w dochodach i wydatkach może być niższa niż przyjęta przez Ministerstwo Finansów i rząd we wcześniejszych założeniach – dodaje ekspert PKO BP.

Zgodnie z projektem ustawy budżetowej dochody państwa mają w 2021 roku wynieść 403,7 mld zł, natomiast wydatki zamkną się kwotą 486 mld zł. Z kolei szacowany deficyt to 82,3 mld zł.

-Jeżeli chodzi o 2021 rok, to przede wszystkim założenia makroekonomiczne mogą okazać się lepsze od przyjętych w projekcie. Jest szansa, że napływ środków unijnych spowoduje, że wzrost gospodarczy będzie wyższy niż zakładany przez resort finansów. Liczę, że pojawią się także jednorazowe, dodatkowe wpływy, które zasilą budżet – mówi Mirosław Budzicki.

Według niego, ze 109 mld zł deficytu planowego na ten rok, może okazać się, że nie przekroczymy ostatecznie 100 mld zł. Z kolei w przyszłym roku z założonych ponad 82 mld zł, powinniśmy się zmieścić w kwocie 70 mld zł.

-Odnosząc się do planowanych inwestycji, to przede wszystkim będą to środki z Unii Europejskiej. Spodziewam się tutaj koncentracji na takich obszarach, jak gospodarka cyfrowa, ekologia, czy neutralność klimatyczna. To wszystko będzie znajdowało odzwierciedlenie w realizowanych projektach – dodaje Mirosław Budzicki.

Ekspert PKO BP nie widzi także większych zagrożeń dla realizacji programów społecznych, takich, jak choćby Rodzina 500+ (koszt rządu 41,5 mld zł), świadczenia Dobry Start (1,4 mld zł), czy w końcu wzrostu wydatków na służbę zdrowia (dodatkowe 12,9 mld zł w 2021 roku), czy waloryzacji rent i emerytur (9,6 mld zł).

Cały wywiad można obejrzeć tutaj:

Krzysztof Pączkowski

Powiązane tematy

Komentarze