Wywiad gospodarczy

Wywiad Gospodarczy  / autor: Fratria
Wywiad Gospodarczy / autor: Fratria

TYLKO U NAS

Rosja upadnie? Ropa i gaz nadal potężną bronią! [wideo]

Krzysztof Pączkowski

Krzysztof Pączkowski

Redaktor "Gazety Bankowej", portalu wGospodarce.pl i telewizji wPolsce. Ekspert w dziedzinie finansów, bankowości i rynków kapitałowych.

  • Opublikowano: 31 maja 2022, 15:50

  • 2
  • Powiększ tekst

O tym, czy kolejne sankcje nakładane przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone na Rosję odnoszą zamierzony skutek – rozmawiamy w Wywiadzie Gospodarczym dla telewizji wPolsce z Mirosławem Budzickim, Strategiem w PKO BP.

Przypomnijmy, że wojna trwa już ponad trzy miesiące i – mimo zmiany strategii ze strony rosyjskiego agresora i koncentracji działań wojennych na wschodzie Ukrainy – nie widać, aby w najbliższym czasie miało dojść do przełomu.

Co prawda w pierwszych tygodniach inwazji – tuż po nałożeniu pierwszych sankcji na Rosję – widać było, że ciosy są dosyć dotkliwe dla gospodarki. Widzieliśmy bowiem duży szok w postaci załamania kursu rubla, ale też gwałtowną przecenę rosyjskich aktywów, czy w końcu poważne kłopoty banku centralnego.

-Z całą pewnością w momencie wprowadzenia sankcji bardzo ucierpiał rynek finansowy. Jednak teraz widać wyraźnie, że zaczyna się on odbudowywać. Pamiętajmy również, że nadal nie doszło do pełnej blokady gospodarki – mówi Mirosław Budzicki.

Zwraca także uwagę na fakt, że sankcje są cały czas wprowadzane i doprecyzowywane – w odpowiedzi na kolejne brutalne akty agresji wobec Ukrainy i dalszą eskalację konfliktu.

-Pojawia się także pytanie, czy w dłuższym horyzoncie będzie wola polityczna ze strony poszczególnych państw, aby ten proces kontynuować – dodaje ekspert PKO BP.

Jego zdaniem Rosja została m.in. częściowo odcięta od globalnego systemu finansowego. Posiada jednak zdolność do przeprowadzania transakcji i regulowania zobowiązań, ale w ograniczonym zakresie. Kluczowe znaczenie ma tu wsparcie ze strony instytucji rządowych.

-Najmniej ucierpiał tutaj handel surowcami, co związane jest z dużym uzależnieniem Zachodu od rosyjskiej ropy i gazu. W konsekwencji mamy mniejsze zainteresowanie poszczególnych państw Unii, aby obłożyć ten właśnie obszar dotkliwymi restrykcjami – ocenia Mirosław Budzicki.

Ekspert odniósł się także do doniesień o kolejnych terminach możliwego bankructwa Rosji, które – wraz ze spłatą zagranicznych zobowiązań – nadal pozostają w sferze prognoz agencji ratingowych i spekulacji rynkowych analityków.

Krzysztof Pączkowski

Czytaj też: Jesienią gospodarka Rosji padnie na kolana

Powiązane tematy

Komentarze