Analizy
Złoty reaguje na wczorajszą „obietnicę” prezesa Glapińskiego na temat marcowego cięcia stóp / autor: Pixabay
Złoty reaguje na wczorajszą „obietnicę” prezesa Glapińskiego na temat marcowego cięcia stóp / autor: Pixabay

NBP wyczekuje wiosny

Krzysztof Adamczak

Krzysztof Adamczak

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 6 lutego 2026, 16:30

  • Powiększ tekst

Złoty reaguje na wczorajszą „obietnicę” prezesa Glapińskiego na temat marcowego cięcia stóp. Za nami jeden z najgorszych tygodni dla bitcoina i srebra w historii. Amerykanie przekładają NFP.

Czekając na marzec

Wczorajsza konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego ku ogólnemu zaskoczeniu przyniosła kluczowy sygnał dla rynku walutowego. Dla przypomnienia Rada utrzymała stopę referencyjną  bez zmian na poziomie 4,00 proc., ale profesor Glapiński wprost wskazał, że marzec będzie „dobrym momentem na kolejną obniżkę”. Prezes argumentował, że inflacja pozostanie blisko celu 2,5 proc. w całym roku, a w marcu Rada będzie dysponować dodatkowymi danymi – wstępnym odczytem inflacji za styczeń od GUS, marcową projekcją NBP oraz kluczową rewizją koszyka inflacyjnego. Zwłaszcza to ostatnie zwyczajowo jest dobrym paliwem dla gołębi. Rynek walutowy odebrał ten sygnał jako potwierdzenie kontynuacji „niecyklu” obniżek stóp w Polsce. Dla złotego to oczywiście presja w kierunku osłabienia, co wpisuje się w szerokorynkowe tendencje. I faktycznie wczoraj wieczorem obserwowaliśmy podbicie kursu euro do 4,23 zł, dziś jednak wróciliśmy w okolice sprzed wystąpienia szefa NBP.

Kryptokatastrofa

Czwartek 5 lutego przejdzie do historii jako jeden z najczarniejszych dni na rynkach ryzykownych aktywów. Bitcoin runął poniżej 63 000 USD, tracąc ponad 10 proc. w ciągu doby – to najgorszy jednodniowy spadek od krachu FTX w listopadzie 2022 roku. Ale prawdziwy dramat rozegrał się na rynku srebra, które straciło w czwartek 14-15 proc. i znajduje się obecnie 40 proc. poniżej szczytu sprzed zaledwie tygodnia. Złoto, tradycyjnie traktowane jako bezpieczna przystań, również nie wytrzymało presji, spadając do 4 700 $ za uncję. Nie tylko zasięgi spadków, ale również rosnący indeks VIX sugeruje, że mamy do czynienia z systemowym problemem, daleko wykraczającym poza standardową korektę. Ta wyprzedaż ma bezpośrednie konsekwencje walutowe – w takich momentach kapitał ucieka do dolara i jena jako klasycznych safe haven, osłabiając waluty rynków wschodzących, w tym złotego. Jak na razie jednak piątkowy poranek przynosi odbicie na wymienionych aktywach.

Nie było komu liczyć

Mijający tydzień przyniósł nietypową sytuację – amerykański raport o zatrudnieniu za styczeń (NFP), który miał być opublikowany dziś o 14:30 polskiego czasu, został opóźniony z powodu częściowego shutdownu rządu federalnego. Bureau of Labor Statistics nie podało nowej daty publikacji, więc nie wiadomo, jak długo inwestorzy pozostają w próżni informacyjnej. To zwiększa zmienność i utrudnia pozycjonowanie przed kluczowymi wydarzeniami. A nadchodzący tydzień będzie bardziej nasycony danymi – w piątek 13 lutego poznamy inflację CPI w USA za styczeń, co może być kluczowe dla oczekiwań odnośnie ścieżki stóp Fed. Wcześniejsze odczyty pokazywały dynamikę cen na poziomie 2,7 proc. rok do roku, więc rynek będzie obserwował, czy trend dezinflacyjny się utrzymuje. Dla złotego kluczowe będzie czy retoryka Fed pozostanie jastrzębia – im twardsza postawa amerykańskiego banku centralnego, tym większa presja na PLN. W najbliższych dniach warto również obserwować sytuację na rynkach akcji i krypto – jeśli wyprzedaż się pogłębi, złoty może jeszcze bardziej ucierpieć w ramach globalnej awersji do ryzyka.

Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych