Analizy

Joe Biden był wiceprezydentem USA w gabinecie Baracka Obamy / autor: fot. Pixabay
Joe Biden był wiceprezydentem USA w gabinecie Baracka Obamy / autor: fot. Pixabay

Pierwsza debata dla Bidena

Kamil Cisowski Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 30 września 2020, 10:40

  • 0
  • Powiększ tekst

Pozytywne notowania kontraktów na europejskie indeksy zaczęły się wczoraj silnie korygować przed otwarciem rynku kasowego, dzień na większości rynków rozpoczął się od spadków i wyznaczenia lokalnych minimów krótko po godzinie dziesiątej. Ponownie negatywnie zaskoczyły informacje o niemieckiej inflacji, po kolejnym spadku w ujęciu miesięcznym dynamika CPI u naszego zachodniego sąsiada wynosi już -0,2% r/r. Lekki negatywny wpływ na nastroje miała też „rekomendacja” rządu A. Merkel, by władze stanowe ograniczyły spotkania domowe do 25 osób, a imprezy publiczne do 50 osób.

Brak oficjalnej reakcji Republikanów na nową propozycję stymulusu ze strony Demokratów musiał przypomnieć inwestorom o tym, o czym wspominaliśmy w poprzednich komentarzach – porozumienie przed wyborami wciąż pozostaje niezbyt prawdopodobne. W połączeniu z atmosferą wyczekiwania na wieczorną debatę prezydencką w USA sprawiło to, że sesja kontynuowana była przy bardzo ograniczonej zmienności i niskich obrotach. Główne indeksy na kontynencie straciły od 0,2% (CAC40) do 1,2% (IBEX). Po wczorajszych wzrostach o 1,2% skorygował się WIG20, ale mWIG40 zyskał 0,2%, a sWIG80 1,1%.

S&P500 spadło o 0,5%, a NASDAQ o 0,3%, wyraźnie tracił wczoraj też dolar i drożało złoto. W jednym i drugim przypadku rynki przetestowały ważne techniczne poziomy, odpowiednio 1,1750 oraz 1900 $/ou., by przynajmniej na razie się od nich odbić. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu jest to kwestia przebiegu pierwszej konfrontacji obu kandydatów na prezydenta, która miała niezwykle chaotyczny przebieg. Brak przestrzegania jakichkolwiek zasad przez Donalda Trumpa, w szczególności ciągłe przerywanie konkurentowi, uniemożliwił merytoryczną rozmowę. Temat giełdy pojawił się, gdy Biden zarzucił prezydentowi, że „spanikował, patrząc na rynek akcji”, co doprowadziło do błędnej i przedwczesnej polityki likwidacji ograniczeń w gospodarce. Ekonomia została zmarginalizowana podczas wczorajszego spotkania, które zdominowały tematy Sądu Najwyższego, opieki zdrowotnej, walki z pandemią i podziałów rasowych. Podsumowując je najkrócej, Trump wykonał raczej krok w tył w walce o reelekcję, wygrywając debatę według zaledwie 30% widzów. Rynki akcji nie wydają się zadowolone z tego powodu, a silne spadki kontraktów futures na amerykańskie indeksy stłumiły popyt w Azji, gdzie Hang Seng jest aktualnie jedynym spośród głównych indeksów znajdujących się na plusach. Wrześniowe wskazania chińskich PMI, przede wszystkim wzrost wskaźnika w sektorze usługowym z 55,2 pkt. do 55,9 pkt. potwierdzają, że druga gospodarka świata wciąż się wyróżnia na poziomie globalnym jeśli chodzi o siłę odbicia w 3Q2020. Europa rozpocznie jednak dzień pod presją.

Kamil Cisowski

Dyrektor Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze