Tak KO doiła szpital w Mikołowie
Jak informuje Wirtualna Polska, zadłużony na 33 mln zł szpital w Mikołowie miał stać się miejscem dodatkowego zarobku dla lokalnych polityków i samorządowców . Według ustaleń WP osoby związane z lokalnymi władzami zasiadały w radzie nadzorczej lub były zatrudniane w szpitalu na dodatkowych stanowiskach, pobierając wynagrodzenia mimo zadłużenia placówki na 33 mln zł.
Dziennikarze opisują m.in. przypadek sekretarza powiatu, który został zatrudniony w szpitalu, aby – jak tłumaczył starosta – „patrzył zarządowi na ręce”. W artykule wskazano również, że członkowie rady nadzorczej, będący jednocześnie aktywnymi politykami samorządowymi, otrzymywali dodatkowe wynagrodzenia, podczas gdy szpital zmagał się z wielomilionowym zadłużeniem.
Ile otrzymali? Te dane są oficjalne
Przykładowo, wiceburmistrz Mikołowa Mateusz Handel otrzymał 64 tys. zł za zasiadanie w radzie nadzorczej szpitala, radny KO z Tychów Grzegorz Gwóźdź zarobił w niej blisko 17 tys. zł w ciągu czterech miesięcy, a sekretarz powiatu Łukasz Ryguła został dodatkowo zatrudniony w szpitalu, mimo że już jako urzędnik odpowiadał za nadzór nad placówką. Jak tłumaczył starosta, Ryguła miał dzięki temu „codziennie tam patrzeć na ręce”, czyli kontrolować działania zarządu szpitala. Jaki efekt kontroli?
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Hej, ryczałtowcy! Tusk wam załatwia wyższy podatek
Uważaj, fiskus śledzi przelewy BLIK na telefon!
Operacja Żabka. Gigant handlu inwestuje w polską sieć
**»»Unijny ETS z pozornymi poprawkami – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wP
wp, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.