Informacje

Złoty smok, Tajlandia / autor: Pixabay
Złoty smok, Tajlandia / autor: Pixabay

Powstanie "Unia Europejska" Azji? Jest pakt handlowy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 4 listopada 2019
  • 20:00
  • 0
  • Tagi: ASEAN biznes Chiny handel Indie Malezja RCEP Tajlandia umowa handlowa wojna handlowa
  • Powiększ tekst

15 państw Azji i Oceanii wyraziło w poniedziałek zamiar podpisania umowy w sprawie Wszechstronnego Regionalnego Partnerstwa Gospodarczego (RCEP) w 2020 roku, ale Indie, które miały być częścią tego paktu handlowego, nie zaakceptowały proponowanych warunków

Według komentatorów wojna handlowa pomiędzy USA a Chinami doprowadziła do przyspieszenia negocjacji dotyczących RCEP, które w obecnym kształcie ma połączyć 10 państw Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) oraz Chiny, Japonię, Koreę Południową, Australię i Nową Zelandię.

Wobec szybko zmieniającego się środowiska globalnego zakończenie negocjacji w sprawie RCEP zademonstruje nasze kolektywne przywiązanie do wolnego środowiska handlowego i inwestycyjnego w regionie - napisano w komunikacie z poniedziałkowych rozmów w Bangkoku.

Przedstawiciele 15 państw doszli do porozumienia w kwestiach dostępu do rynku i w sprawie treści umowy, która może zostać podpisana z pominięciem Indii w 2020 roku. Pozostawili również otwarte drzwi dla tego kraju, gdyby chciał on dołączyć do paktu w przyszłości.

Premier Indii Narendra Modi ocenił jednak, że dyskutowane porozumienie nie byłoby korzystne dla obywateli jego kraju. Indyjskie władze obawiają się, że przystąpienie do paktu i związana z tym obniżka ceł mogłyby doprowadzić do zalania indyjskiego rynku tanimi wyrobami z Chin i produktami rolno-spożywczymi z Australii i Nowej Zelandii, co zaszkodziłoby lokalnym producentom.

Nawet bez Indii RCEP mógłby być największym wielostronnym paktem handlowym na świecie. Kraje bloku RCEP odpowiadają za blisko jedną trzecią globalnego PKB i mieszka w nich prawie jedna trzecia ludności świata. Przed odejściem Indii miały one około połowy światowej ludności.

Na sfinalizowaniu paktu RCEP zależy Chinom, które chcą wykreować swój wizerunek jako obrońców wolnego handlu międzynarodowego i odróżnić się od polityki prowadzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa, choć same utrzymują wiele protekcjonistycznych przepisów - ocenia japoński tygodnik „Nikkei Asian Review”. Jednym z pierwszych posunięć Trumpa po zaprzysiężeniu na urząd prezydencki na początku 2017 roku było wycofanie Stanów Zjednoczonych z negocjacji w sprawie innej ambitnej wielostronnej umowy handlowej, Partnerstwa Transpacyficznego (TPP).

Chiński wiceminister spraw zagranicznych Le Yucheng ocenił przed szczytem RCEP w Bangkoku, że 15 państw „nie będzie miało żadnego problemu” z podpisaniem umowy w przyszłym roku - podał singapurski dziennik „Straits Times”. Le zaprosił Indie do przystąpienia do paktu, kiedy tylko będą na to gotowe.

PAP, mw

Komentarze