Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Szybszy koniec QE?

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 15 grudnia 2021, 12:20

  • 0
  • Powiększ tekst

Wyczekiwanie na efekty kończącego się dzisiaj posiedzenia Fed wprowadziło sporo nerwowości podczas wczorajszej sesji

Główne europejskie rynki zakończyły dzień w sposób bardzo zróżnicowany – podczas gdy DAX spadał o 1,08%, a Stoxx 600 o 0,84%, IBEX zdołał wygenerować zwyżkę na poziomie 0,67%. Dyżurnym wytłumaczeniem jakichkolwiek spadków pozostaje w mediach omikron, ale kłóci się one chociażby z doniesieniami Pfizera, że dwie dawki szczepionki mają zmniejszać ryzyko hospitalizacji po zarażeniu nowym wariantem COVID o 70%. Warto zwrócić uwagę, że nowy typ wirusa rozprzestrzenia się jednak błyskawicznie – w ciągu dwóch tygodni zapewne zyska dominującą pozycję w pierwszych krajach europejskich, najpierw w Danii, gdzie wczoraj po raz pierwszy osiągnął skalę ponad 1000 przypadków. Z perspektywy rynkowej najważniejsza wydaje się jednak sytuacja w Chinach, gdzie na razie mamy do czynienia tylko z niewielkim ogniskiem delty w prowincji Zhejiang. W miastach Ningbo, Shaoxing i Hangzhou na kwarantannie przebywa 50 tys. osób. Działania władz pozostają radykalne, odwoływane są loty i jakiekolwiek wydarzenia zbiorowe, co w kontekście potwierdzenia pierwszego przypadku omikrona w Tianjin może budzić niepokój.

WIG20 spadł wczoraj o 0,12%, mWIG40 o 1,25%, a sWIG80 o 0,87%. Dla średnich spółek problemem pozostają banki, mBank (-4,68%) wniósł wczoraj największą ujemną kontrybucję do indeksu , a Alior (-2,79%) trzecią w kolejności po Kętach (-2,93%). W kontekście naszych oczekiwań zakończenia cyklu podwyżek stóp w okolicach 2,5% niestety istnieje pole do dalszej przeceny. W WIG20 głównym problemem były jednak CD Projekt (-5,31%) i Allegro (-3,99%). W przypadku producenta gier trudno ocenić, czy w większym stopniu na pogorszenie sentymentu wpłynęły informacje o tym, że Goldman Sachs ograniczył udział w liczbie głosów z 5,3% do 4,92%, czy może deklaracja Keanu Reevesa, że nigdy nie grał w Cyberpunka.

S&P500 spadło wczoraj o 0,75%, a NASDAQ o 1,14%, ale zachowanie obu indeksów w trakcie sesji sugerowało, że przecena może być jeszcze większa. Inflacja PPI w USA wyniosła 9,6% r/r (konsensus: 9,2% r/r) i była głównym sprawcą pogorszenia nastrojów względem porannych wskazań kontraktów futures. Głównym pytaniem przed dzisiejszą sesją pozostaje, czy spadki w ciągu ostatnich dwóch sesji oznaczają, że rynek wycenił już spodziewaną przez analityków decyzję o podwojeniu tempa taperingu i zakończeniu luzowania ilościowego w marcu. Uważamy, że tak nie jest. W kontekście najbliższego miesiąca czy dwóch podtrzymujemy zdanie, że zmiana oczekiwań co do polityki monetarnej w USA została w dużej mierze zlekceważona przez rynek akcji i stanie się jeszcze przyczyną głębszej korekty. Warunkiem oczywiście pozostaje to, żeby Fed faktycznie podjął decyzje sugerowane ostatnio przez J. Powell’a. Ich brak na pewno wywoła falę zakupów.

Kontakty futures sugerują neutralne otwarcie w Europie, ale łatwo można sobie wyobrazić scenariusz, gdzie po otwarciu rynku kasowego ponownie zacznie dominować podaż. Dzisiejsza sesja będzie jednak miała drugorzędne znaczenie – znacznie ważniejsze jest to, co wydarzy się jutro po wieczornej decyzji Rezerwy Federalnej i czwartkowej konferencji EBC.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze