Niemiecka gospodarka w opałach?
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza także w gospodarkę naszego zachodniego sąsiada – najnowsze prognozy pokazują bardzo słaby wzrost w tym roku. Planu wielkiego odbicia nie uda się zrealizować.
Najpierw pandemia a potem wojna w Ukrainie spowodowały spowolnienie gospodarcze w Niemczech, po trudnym także ubiegłym roku, kanclerz Fierdrich Merz zapowiadał wielkie zmiany i pobudzenie gospodarki. Okazało się jednak, że będzie to bardzo trudne do osiągnięcia. Szczególnie wobec kolejnego szoku naftowego, jaki trwa po atakach Izraela i USA na Iran, powodując skokowy wzrost cen surowców. Jak informuje agencja Reuters, powołując się na najnowsze dane niemieckich instytutów ekonomicznych, obecny i przyszły rok nie przyniesie znaczącego odbicia. Instytucje te skorygowały wcześniejsze – dość optymistyczne prognozy. Teraz przewidują, że wzrost gospodarczy wyniesie tylko 0,6 proc., choć wcześniej (we wrześniu) ub.r. przewidywano 1,3 proc. Także w przyszłym roku sytuacja może być trudniejsza niż wcześniej zakładano – ze wzrostem na poziomie „tylko” 0,9 proc. czyli o 0,5 proc. niższym niż we poprzednich prognozach.
Reuters powołuje się na dane pięciu instytucji ekonomicznych: RWI w Essen, instytutu Ifo w Monachium, IfW w Kilonii, IWH w Halle i DIW w Berlinie, a ich prognoza ma być oficjalnie zaprezentowana jutro. Także ich przewidywania dotyczące inflacji nie są optymistyczne. Zakładają bowiem, że wzrośnie o 2,8 proc. zarówno w tym, jak i w przyszłym roku. Wcześniejsze prognozy zakładały 2-procentową inflację w tym roku i 2,3 proc. w 2027 roku.
Już opublikowane dane za marzec pokazują, że inflacja w Niemczech jest najwyższa od stycznia ubiegłego roku, a ceny wzrosły o 2,8 proc. (rok do roku). Zaś energia zdrożała o 7,2 proc. w porównaniu z marcem 2025 r.
Przypomnijmy, ze jeszcze pod koniec stycznia Goldman Sachs Research zakładał, że niemiecka gospodarka w tym roku wzrośnie o 1,1 proc., „kończąc sześcioletnią stagnację”. Jednak analitycy wskazywali również, że „trwałe ożywienie wzrostu gospodarczego wymagałoby reform, które poprawią konkurencyjność i zwiększą podaż pracy, wzrost wydajności i inwestycje”.
Agnieszka Łakoma
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.