Informacje
Szefowa KE Ursula von der Leyen na konferencji prasowej w Brukseli, 13 lipca 2026 / autor: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS
Szefowa KE Ursula von der Leyen na konferencji prasowej w Brukseli, 13 lipca 2026 / autor: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

TYLKO U NAS

Chcesz pracować dla Ursuli?

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 14 lipca 2026, 13:12

    Aktualizacja: 14 lipca 2026, 14:55

  • Powiększ tekst

Władze w Brukseli uznały, że 60 tysięcy pracowników Komisji Europejskiej i instytucji unijnych to za mało, by mogli wypełniać wszystkie zadania. Potrzebne jest więc wzmocnienie kadrowe czyli przyjęcie do pracy 2500 osób.

Pomysł zwiększenia zatrudnienia w samej Komisji Europejskiej i podległych jej urzędach, który pojawił się kilka miesięcy temu i od razu wywołał sprzeciw niektórych państw, teraz wraca ze zdwojoną siłą. Argumenty opisano w sążnistym dokumencie liczącym 400 stron, o którym informuje portal Politico.

Czy Komisja Europejska ulegnie decentralizacji?

To wszystko w ramach kompleksowego przeglądu pracy i kadr Komisji, który rozpoczął się już w ubiegłym roku i - według Politico - „ma na celu zwiększenie efektywności Komisji i uczynienie jej atrakcyjniejszym pracodawcą”.  Jest także pomysł, by przenieść część ludzi z Brukseli do stolic krajów członkowskich celem „wzmocnienia więzi” z nimi, ułatwienia kariery młodszym pracownikom i ”przygotowania instytucji do przyjęcia rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji”.

Najwyraźniej autorzy raportu uznali, że nie tylko te zadania ale także wszystkie inne, jakich niewątpliwie mnóstwo ma Komisja Europejska wymagają po prostu dodatkowego zasilenia kadrowego. Bo ani o odchudzeniu i radykalnej zmianie struktury organizacyjnej, ani o redukcji choćby kilku z istniejących 41 dyrekcji generalnych, ani o zmniejszeniu liczby departamentów w samej Komisji mowy nie ma.

1,4 mld euro na płace w KE

Wzmocnienie kadrowe ma być znaczące, bo do samej Komisji ma przybyć 1500 pracowników a do instytucji unijnych kolejny 1000 osób. Ma to nastąpić od 2028 roku, czyli już w okresie nowej perspektywy budżetowej. W projekcie budżetu na lata 2028-34, za który odpowiada reprezentujący Polskę komisarz Piotr Serafin, zarezerwowano – według danych sprzed kilku miesięcy - wielką kwotę 1,4 mld euro na wynagrodzenia w Komisji, w tym i dla nowych pracowników.

Ile zarabia urzędnik Komisji w Brukseli?

Przypomnijmy, że informacje o zwiększeniu zatrudnienia w Komisji Europejskiej, w której już teraz pracuje ponad 30 tysięcy ludzi, oraz przyległych instytucjach (gdzie jest też 30 tysięcy pracowników), od początku wzbudza wiele kontrowersji. A media informowały o oficjalnym sprzeciwie wyrażonym przez rządy dziewięciu krajów w liście do komisarza Serafina.

Według danych z końca 2025 roku, opublikowanych na stronie KE – EU Careers, płace pracowników w Brukseli - co oczywiste zróżnicowane, zależą od funkcji. Urzędnik może zarobić na początek od 3700 euro do 6000 euro miesięcznie. Zaś funkcyjni pracownicy kontraktowi mogą liczyć co miesiąc na  kwotę od 2600 euro do 4400 euro. „Wynagrodzenie rośnie wraz z osiągnięciami i stażem pracy” – czytamy na stronie Komisji.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Tusk szykuje głęboki zamach na polską demokrację

Ile zarabia kasjer na stacji paliw?

Szykujcie portfele! Ekogrzanie wkrótce obowiązkowe

»»Letnie pułapki na konsumenta – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych