Informacje

Monety / autor: Pixabay.com
Monety / autor: Pixabay.com

Spada zaufanie do polskiej gospodarki

Adrian Reszczyński

Adrian Reszczyński

Student SGGW, zainteresowany szeroko pojętą ekonomią i gospodarką światową. Związany ze środowiskami prawicowymi, wolnościowymi i narodowymi. W czasie wolnym pasjonat sztuki klasycznej jak i współczesnej, kalisteniki oraz gier komputerowych.

  • Opublikowano: 26 grudnia 2019, 12:50

  • 8
  • Powiększ tekst

Według danych GUS-u Polacy z coraz większą obawą patrzą na swoją przyszłość finansową.

Pomimo całkiem niezłych wyników zarówno w przemyśle jak i w całości PKB polskie gospodarstwa domowe patrzą z narastającym pesymizmem na swoją sytuację finansową. Wskaźnik ufności konsumenckiej od września sukcesywnie spada. Chociaż nie osiągnął on jeszcze wartości poniżej zera, tak wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej właśnie osiągnął po raz pierwszy od roku wartość ujemną.

Czym jest wskaźnik ufności konsumenckiej? W uproszczeniu jest to wskaźnik mający na celu oszacować poziom optymizmu przeciętnego konsumenta co do sytuacji gospodarczej w kraju, przejawiającego się w wysokości wydatków i oszczędności. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej jest zaś „wzbogacony” o prognozy dotyczące ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju, w tym np. trendy dotyczące stopy bezrobocia.

Zaufanie Polaków / autor: Spotdata.pl
Zaufanie Polaków / autor: Spotdata.pl
Źródło: Spotdata.pl

Są różne możliwe przyczyn spadku optymizmu Polaków wobec gospodarki. Jednym z nich jest spadek wzrostu płac. Prognozowana podwyżka płacy minimalnej, chociaż wzbudza u części społeczeństwa entuzjazm, dla wielu przedsiębiorców wiąże się także ze wzrostem kosztów. Przez to wyhamowali oni wzrost pensji w 2019 roku, by móc sobie pozwolić na podwyższenie płac pracownikom zarabiającym minimalną krajową w styczniu. Niewątpliwie jednak spadek dynamiki wzrostu płac negatywnie przekłada się na prognozy w wielu gospodarstwach domowych.

Negatywnie także na ocenę sytuacji finansowej wpłynęła znaczna inflacja w zakresie usług. Chociaż ogółem NBP osiągnął cel inflacyjny (w listopadzie inflacja wyniosła 2,6% wobec celu inflacyjnego 2,5%), tak usługi w Polsce znacznie podrożały w stosunku do roku poprzedniego. W listopadzie ceny usług wzrosły aż o 4,8% w stosunku do roku poprzedniego. Dane te przypominają sytuację z roku 2008, kiedy to doszło do szczytu „przegrzania” polskiej gospodarki.

Dane dotyczące ufności konsumenckiej są przy tym ciekawe, jako że polski przemysł jak i PKB, chociaż z mniejszą dynamiką, ale stale rosną. Pierwszy kwartał roku 2020 może być punktem zwrotnym dla całej unijnej jak i polskiej gospodarki. Jeśli nowe cenniki i zmiany podatkowe okażą się być obciążeniem dla przedsiębiorców może dojść do załamania gospodarczego.

Jak na razie polska gospodarka skutecznie opiera się recesji widocznej chociażby w Niemczech. Zdaniem niektórych jednak bańki gospodarcze jak np. bańka na rynku nieruchomości tylko czekają, by pęknąć. A im dłużej będą one pompowane, tym potem dotkliwiej odczujemy tego skutki.

Źródło danych: Spot Data

Adrian Reszczyński

Powiązane tematy

Komentarze