Analizy

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Wymagana większa determinacja kupujących

źródło: ING Securities

  • Opublikowano · 20 marca 2014, 11:42

  • 0
  • Tagi: akcje biznes giełda gospodarka handel rynki
  • Powiększ tekst

Za nami druga z rzędu spadkowa sesja. Większość indeksów w dniu wczorajszym straciło na wartości. Przecenie oparł się jedynie barometr najmniejszych spółek, który konsekwentnie realizował krótkoterminowy marsz w górę. Dzisiaj warszawski parkiet będzie musiał zmierzyć się z presją otoczenia zewnętrznego. Pozytywny test siły GPW otworzyłby drogę do uspokojenia nastrojów w przyszłym tygodniu.

WIG20 schodzi w rejon 2.350 pkt.

Przez większą część środowej sesji indeks dużych spółek GPW raził relatywną słabością względem rynków akcji Europy Zachodniej. Podczas, gdy niemiecki DAX kontynuował trzecią wzrostową sesję, warszawski barometr blue chips od początku dnia stopniowo tracił na wartości. Dopiero w końcowej fazie sesji, po dotarciu do pierwszego ważnego wsparcia przy poziomie 2.350 pkt. doszło do większej reakcji ze strony popytu. W ślad za obroną wspomnianego poziomu 2.350 pkt. zwiększyły się również obroty. Takie zachowanie rynku rodzi szansę, iż dzisiaj WIG20 ma szanse obronić się przed negatywną presją ze strony otoczenia zewnętrznego. Wśród dużych w dniu wczorajszym negatywnie wyróżniły się przede wszystkim akcje KGHM. Kurs miedziowego kombinatu wyznaczył nowe minimum cenowe na zakończenie dnia. Na ponowną niedyspozycję akcji KGHM decydujący wpływ miało tąpnięcie cen miedzi na rynku surowcowym. Ostatecznie jednak notowania miedzi obroniły się przed kontynuacją średnioterminowej tendencji spadkowej. Jest więc zatem szansa, iż dla notowań KGHM poziom 100,0 zł okażę się ważną strefą wsparcia. Z objęć korekty spadkowej próbuje się natomiast sektor bankowy. Wczoraj zarówno akcje PKO BP, jak i Pekao S.A. nieznacznie zyskały na wartości. Spokojniej środowe spadki przetrzymał natomiast indeks WIG. W przypadku szerokiego barometru naszej giełdy deprecjacja nieznacznie przekroczyła 0,5%, co na tą chwilę pozwala na utrzymanie dość bezpiecznej odległości od ważnej psychologicznej strefy wsparcia w rejonie 50,0 tys. pkt.

Gospodarka rozkręca się powoli

Ważny moment niedyspozycji naszego rynku w dniu wczorajszym wypadł w chwili GUSowskiej publikacji danych dotyczących produkcji przemysłowej. W lutym produkcja w naszym kraju wzrosła w ujęciu r/r o 5,3%, jednak rynek oczekiwał wzrostu o 6,1%. W porównaniu m/m produkcja spadła o 1,8%. Cały czas polskiej gospodarce brakuje zatem mocnego impulsu. Po okresie spowolnienia, i dzięki niskiej bazie dobrym wynikiem wzrostu produkcji r/r (nie rewelacyjnym) byłaby aprecjacja rzędu +10,0-15,0%, czego nadal nie doświadczamy.

Wall Street pod ciężarem słów prezes FEDu

Nerwowa reakcja towarzyszyła wczorajszej decyzji FEDu odnośnie dalszego losu trzeciej rundy luzowania ilościowego. Nie spełniły się nadzieje inwestorów na wolniejsze tempo wygaszania QE3. Janet Yellen poinformowała, iż program obniżony zostaje o kolejne 10 mld USD do poziomu 55 mld USD, czyli zgodnie z przyjętą wcześniej ścieżką redukcji. Pozytywnie należy natomiast ocenić kwestie dotyczące pierwszej podwyżki stóp procentowych. Władze monetarne odeszły od uzależniania utrzymania rekordowo niskich stóp procentowych, aż do momentu, gdy bezrobocie pozostaje powyżej poziomu 6,5%. Przy podejmowaniu decyzji FED będzie brał pod uwagę dodatkowo oczekiwania inflacyjne oraz sytuację na rynkach finansowych, a nie tylko stopę bezrobocia.

Komentarze