Informacje

Henryk Kowalczyk minister, członek Rady Ministrów, Przewodniczący Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów / autor: materiały prasowe
Henryk Kowalczyk minister, członek Rady Ministrów, Przewodniczący Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów / autor: materiały prasowe

TYLKO U NAS

Polska gotowa na nowe wyzwania

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • Opublikowano: 12 października 2023, 10:30

  • 0
  • Powiększ tekst

Jeszcze niedawno pandemia COVID-19, a następnie brutalna rosyjska agresja na Ukrainę zagroziły naszemu poczuciu bezpieczeństwa i stabilizacji. Tymczasem twarde dane pokazują, że choć wydarzenia te wpłynęły także na polską gospodarkę, to nie zmieniły najważniejszego: stawiamy opór zagrożeniom i rozwijamy się – pisze na łamach rocznika „Polski Kompas 2023” minister Henryk Kowalczyk, Przewodniczący Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów

Mocne fundamenty polskiej gospodarki

Spójrzmy na wypracowany przez Polskę Produkt Krajowy Brutto. Porównując IV kwartał 2019 z I kwartałem 2023 r., widzimy, że PKB wzrósł aż o 11,2 proc.

Jak w tym czasie wypadły inne państwa? W krajach skandynawskich ten wzrost wyniósł 5,3 proc., a w całej strefie euro osiągnął zaledwie 2,5 proc. PKB, a jego spadek zaliczyli zarówno Brytyjczycy (-0,5 proc.), jak i stawiani dla nas za wzór Czesi (-0,9 proc.). Pod względem PKB Polska jest więc zdecydowanym liderem.

Warto wpisać to w szerszą perspektywę gospodarczą naszego kraju: Polska pozostaje w czołówce państw z największym skumulowanym wzrostem PKB już od roku 2015 r. Wśród największych gospodarek Unii Europejskiej zajęła wysokie drugie miejsce, osiągając 10 proc. wzrostu PKB per capita przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej. Podkreślmy, że mimo nadzwyczajnych wydarzeń, jak wspomniana pandemia czy wojna za wschodnią granicą, dynamika realnego wzrostu naszego PKB wykazywała się stabilnością na tle innych państw UE. Wieloletnie dane pokazują, że polski wzrost gospodarczy pozostaje równomierny.

W Polsce mamy do czynienia także ze zmniejszeniem odsetka osób zagrożonych ubóstwem, mierzonym współczynnikiem Giniego. Tendencja ta utrzymuje się od 2015 r. Obecnie jesteśmy krajem z trzecim najniższym odsetkiem w UE, jeśli chodzi o wysokość tego wskaźnika.

Nie dziwi więc opinia Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który w maju zakończył przegląd polskiej gospodarki za 2022 r., w raporcie pozytywnie oceniając stan naszej gospodarki oraz perspektywy jej dalszego wzrostu.

Rynek pracy odporny na czynniki zewnętrzne

Na dobry stan polskiej gospodarki wpływa też wysoki poziom zatrudnienia, co przekłada się na niską stopę bezrobocia. W ostatnich kilkunastu latach szczególnie dwa wydarzenia negatywnie oddziaływały na rynek pracy w Unii Europejskiej, był to kryzys finansowy z 2008 r. oraz jego konsekwencje (problem zadłużeniowy części państw), a także wybuch pandemii COVID-19.

Kryzys finansowy z 2008 r. skutkował załamaniem gospodarczym, odczuwalnym w większości państw UE, doprowadzając do wzrostu stopy bezrobocia w długiej perspektywie. Drugim odczuwalnym na rynku pracy czynnikiem była pandemia COVID-19 (choć w mniejszym stopniu i w krótszym czasie). Od tamtej pory kwestia wysokiego bezrobocia wciąż stanowi problem dla wielu unijnych państw, szczególnie z południa Europy. W przypadku Polski ten problem jednak właściwie nie występuje.

Stopa bezrobocia rejestrowanego w naszym kraju na koniec 2015 r. wynosiła 9,7 proc., co oznaczało, że bez pracy pozostawało 1,5 mln Polaków. Dzięki konsekwentnej polityce polskiego rządu i podejmowanym działaniom gospodarczym wskaźnik bezrobocia spadł do wysokości 5,0 proc. Oznacza to zmniejszenie liczby pozostających bez pracy do blisko 800 tys. osób.

Z danych Eurostatu, posługującego się wskaźnikiem badającym aktywność zawodową, wynika, że Polska ma niemal najniższą stopę bezrobocia w całej Unii Europejskiej. Wynosi ona mniej niż 3 proc., a nieznacznie niższy odczyt występuje jedynie w Czechach.

Co ważne, rośnie aktywność gospodarcza osób w wieku produkcyjnym. Zgodnie z badaniem tego czynnika wśród ludności (BAEL) aktywni zawodowo stanowili w I kwartale 2023 r. ponad 81 proc. osób w wieku produkcyjnym (w IV kwartale 2015 było to 73,5 proc.). Oznacza to, że na początku 2023 r. pracujących było blisko 16,1 mln Polaków – w porównaniu z 15,4 mln na koniec roku 2015.

Wyzwania, przed którymi stajemy

Zdrowe i silne fundamenty polskiej gospodarki zostały zauważone i docenione również w świetle gazowego szantażu Rosji, a więc ograniczenia, a następnie embarga na dostawy rosyjskich surowców, co wywołało znaczny skok cen praktycznie wszystkich nośników energii.

Polski rząd nie zostawił Polaków z tym problemem. Rada Ministrów przyjęła kolejne rozwiązania dla wsparcia zarówno gospodarstw domowych, podmiotów wrażliwych, jak i przedsiębiorstw. Przykładem niech będzie przyjęty przez rząd program „Pomoc dla sektorów energochłonnych związana z nagłymi wzrostami cen gazu ziemnego i energii elektrycznej w 2022 r.”: to pomoc dla blisko 1000 małych i średnich firm, zaś pula dostępnych środków sięgnęła 5 mld zł.

Rosyjska agresja na Ukrainę zmusiła wiele krajów do zmiany myślenia i podjęcia nowych decyzji w kwestiach pozyskiwania energii. Istotnym pozostaje wypracowanie rozsądnej polityki unijnej, szczególnie w obszarze transformacji sektora elektroenergetycznego. Ramy finansowe Polityki Energetycznej Polski do 2040 r., przyjętej przez polski rząd w roku 2021 (nieuwzględniające jeszcze wojennego szoku cenowego), szacunkowo wskazują, że koszt transformacji energetycznej Polski może wynieść w latach 2021–2040 ok. 1 600 mld zł. W tym w całym sektorze paliwowo-energetycznym koszty mogą wynieść 867–890 mld zł, zaś w sektorach pozaenergetycznych (przemysł, gospodarstwa domowe, usługi, transport i rolnictwo) kwota ta może sięgnąć 745 mld zł. Prognozowane nakłady w sektorze wytwórczym energii elektrycznej będą wynosić 320–342 mld zł, z czego ok. 80 proc. zostanie przeznaczone na moce bezemisyjne, tj. OZE i energetykę jądrową. Zgodnie z danymi Banku Pekao SA koszt realizacji transformacji, jeśli przyjmiemy generalne założenia unijnych polityk, może sięgnąć nawet 2,5 bln zł, z czego 70 proc. z tej kwoty będą stanowić środki dłużne.

Transformacja sektora elektroenergetycznego to transformacja całej polskiej gospodarki. Dlatego coraz istotniejsze staje się promowanie w Unii Europejskiej racjonalnych i realnych rozwiązań, które nie będą stanowiły ekonomicznej pułapki dla krajów aspirujących, takich jak Polska.

O ile bowiem dług publiczny Polski w relacji do PKB według danych Eurostatu za IV kwartał 2022 r. wyniósł 49,1 proc. przy średniej unijnej przekraczającej 84 proc., to nieracjonalne wprowadzanie polityk szlachetnych w swoim zamierzeniu, jednak nierealnych w praktyce, może doprowadzić kraje takie jak Polska do istotnego podwyższenia poziomu zadłużenia, obarczając skutkami tych działań kolejne pokolenia.

W tym miejscu należy jednak mocno podkreślić historycznie silne fundamenty polskiej gospodarki oraz odporność polskich przedsiębiorców na zmiany zarówno o charakterze lokalnym, jak i globalnym. Jednocześnie w przypadku polityk gospodarczych zasadą naczelną powinna być znana z medycyny „primum non nocere” – po pierwsze: nie szkodzić.

Polityka gospodarcza polskiego rządu zarówno w okresie pandemii, jak i szoków cenowych nośników energii związanych z konsekwencjami rosyjskiej agresji na Ukrainę pokazała swój proaktywny charakter. Jej konsekwentne kontynuowanie pozostaje gwarancją trwałego rozwoju gospodarczego Polski.

Henryk Kowalczyk minister, członek Rady Ministrów, Przewodniczący Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów

Tekst został opublikowany w elektronicznym wydaniu „Polskiego Kompasu 2023” dostępnym bezpłatnie do pobrania na stronie www.gb.pl a także w aplikacji „Gazety Bankowej” na urządzenia mobilne

»» Pobierz teraz bezpłatnie PDF „Polskiego Kompasu 2023”:

GB.PL - KLIKNIJ TUTAJ

APPLE APP STORE - KLIKNIJ TUTAJ

Okładka Polski Kompas 2023 / autor: Fratria
Okładka Polski Kompas 2023 / autor: Fratria

Polecamy i zachęcamy do lektury tego wyjątkowego rocznika

Powiązane tematy