Informacje
Największym problemem są masowo stosowane na Ukrainie podrabiane pestycydy z Chin. / autor: Freepik
Największym problemem są masowo stosowane na Ukrainie podrabiane pestycydy z Chin. / autor: Freepik

Ukraina chce 10-letniego okresu przejściowego na pestycydy

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 10 lutego 2026, 12:20

  • Powiększ tekst

Kontrowersje wokół eksportu ukraińskich produktów rolnych do Unii Europejskiej, szczególnie do Polski, nie słabną. A władze w Kijowie zapowiedziały właśnie, że chcą zabiegać w Brukseli o nawet 10-letni okres przejściowy, który pozwoliłby na dalsze stosowanie pestycydów na obecnych zasadach.

Kijów doskonale wie, że musi dostosować rolnictwo do unijnych norm do końca 2028 roku, bo tylko to gwarantuje utrzymanie dostępu do wspólnego rynku. Największym wyzwaniem mają być ograniczenia dotyczące środków ochrony roślin.

Podróbki z Chin

Choć w czerwcu 2024 roku nasz wschodni partner wprowadzuł ustawę regulującą rejestrację i kontrolę substancji chemicznych, jednak skuteczność jej egzekwowania budzi wątpliwości. Media wskazują m.in. na problem z podrabianymi pestycydami z Chin. Tymczasem Unia konsekwentnie dąży do ograniczania chemizacji rolnictwa, promując produkcję ekologiczną.

Polscy rolnicy najbardziej poszkodowani

Jednocześnie, po wybuchu wojny wzrósł eksport ukraińskiego zboża do krajów Wspólnoty na preferencyjnych warunkach, co uderza w dochody polskich rolników, stosujących restrykcyjne normy. Zarzucili oni Brukseli aprobowanie nieuczciwej konkurencji.

Agnieszka Łakoma

Oprac. GS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych