Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Dobre dane inflacyjne z Niemiec i Hiszpanii

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 30 listopada 2022, 12:50

  • 0
  • Powiększ tekst

Europejskie rynki rozpoczynały wtorkowy handel na plusach, ale właściwie od początku dnia ujawniła się dość wyraźna podaż, związana zapewne z obawami o dzisiejsze wypowiedzi J. Powell’a

Choć nie wpłynęło to na rynki w sposób znaczący, na uwagę zasługują na pewno wstępne dane inflacyjne z pierwszych gospodarek strefy euro. W Hiszpanii CPI spadło z 7,3% r/r w październiku do 6,8% r/r w listopadzie (konsensus: 7,4% r/r), w Niemczech z 10,4% r/r do 10,0% r/r (konsensus: 10,4% r/r). Liczby sugerują, że chwilowo wzrostu inflacji możemy nie zobaczyć także w Polsce, a w połączeniu z wyraźnym spadkiem cen ropy, który w pełni przeniesie się na ceny na stacjach dopiero w grudniu, pozwalają mieć nadzieje, że w bliskiej przyszłości inflacja na kontynencie zacznie podążać w tym samym kierunku, w którym ma to miejsce w reszcie świata – w dół.

Niższa inflacja sprzyjała lekkiemu osłabieniu euro, wspólna waluta cofnęła się względem dolara do okolic 1,0325, ale rano ponownie notowana jest w pobliżu 1,0350. Najsłabszy spośród głównych indeksów DAX stracił 0,17%, najsilniejsze FTSE100 wzrosło o 0,51%. Sesję można więc określić jako neutralną.

WIG20 wzrósł o 0,43%, mWIG40 o 0,41%, a sWIG80 spadł o 0,27%. Mimo tych pozornie niewielkich wahań indeksów, wśród największych spółek GPW działo się dużo. Po publikacji wyników o 3,51% wzrósł Orlen, ale było to nic w porównaniu z euforią, która zapanowała po raporcie JSW, które pokazało przeszło dwumiliardowe zyski pomimo spadku cen węgla. Akcje spółki drożały o 16,03%. Na drugim biegunie znalazły się spółki technologiczne – Allegro (-4,35%), ale przede wszystkim CD Projekt (-5,08%), w przypadku którego solidny raport nie wystarczył, by zatrzymać trwającą w ostatnich dniach realizację zysków po trwającym od września rajdzie.

S&P500 spadło o 0,16%, a NASDAQ o 0,59%. Krótko po otwarciu rynku amerykańskiego miała na nim miejsce silna wyprzedaż, przez resztę sesji trwało mozolne odrabianie strat. Dzisiejsze wystąpienie J. Powell’a wywołuje sporą nerwowość, zapewne nie bez powodu. Rynki azjatyckie rozpoczynały sesję od spadków, później jednak wyszły w części na plusy, obecnie większość z nich oscyluje wokół zera. Kontrakty futures na amerykańskie indeksy zachowują się neutralnie, na europejskie wskazują na potencjalne lekkie wzrosty na starcie dnia. Nie ma to zapewne znaczenia, kierunek nastrojów na następne dni wskaże J. Powell w wieczornym wystąpieniu. Zakładamy, iż okaże się ono raczej pretekstem do spadków, trudno uwierzyć, że pomimo dobrych danych inflacyjnych z USA wybrałby on ten moment na większe zmiany w retoryce. Po części za sprawą faktu, iż do kolejnego posiedzenia Fed czeka nas jeszcze jedna runda danych o inflacji i z rynku pracy, ale także dlatego, że okres po kilkunastoprocentowych wzrostach rynku akcji jest raczej czasem na prezentowanie twardego stanowiska. Na przebieg dnia wpływ może mieć także szereg ciekawych danych inflacyjnych z reszty Europy, w tym Polski, raport ADP i liczba wakatów w badaniu JOLTS.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Komentarze