Analizy

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

GPW podąża utartą ścieżką

źródło: Mariusz Puchałka, analityk giełdowy ING Securities

  • Opublikowano: 10 lipca 2014, 08:23

  • 1
  • Powiększ tekst

Zachowanie krajowego rynku akcji powoli staje się nudne, ale też niepokojące. Podczas środowej sesji indeksy GPW ponownie traciły na wartości, choć klimat inwestycyjny otoczenia zewnętrznego zachęcał do odbicia. Wciąż warszawskiemu parkietowi ciąży dysproporcja sił popytu i podaży, a najcenniejszych wskazówek dostarcza analiza techniczna. Jeżeli w tym zakresie nie dojdzie do większych zmian, obecnym poziomem docelowym dla WIG20 są okolice 2.300 pkt.

WIG20 ugina się pod ciężarem dużych banków

Wykres intraday indeksu blue chips obrazujący przebieg wczorajszej sesji wskazuje, iż przez cały dzień strona popytowa nie podjęła żadnej walki o wykreowanie odreagowania w górę. Rynek stał się obojętny wobec otoczenia zewnętrznego. Bezwładność tą potwierdzają obroty nadal kształtujące się na niskim poziomie (wczoraj 439 mln zł na WIG20). Z technicznego punktu widzenia odnotowujemy spadek barometru dużych spółek do poziomu 2.350 pkt. Historycznie patrząc poziom ten stanowił drobny przystanek dla WIG20 podczas konsolidacji w drugiej połowie marca br. Patrząc przez pryzmat oscylatorów, rynek aż prosi się o kilkudniowe odreagowanie w górę, bądź lokalną konsolidację, która rzędem wielkości mogłaby przypominać zachowanie rynku z dni 16-26 czerwca br.

Patrząc od góry miejsca na odreagowanie jest jednak na tą chwilę stosunkowo niewiele. Jako pierwsza istotna strefa podażowa jawi się przedział 2.380-2.400 pkt. wzmocniony przez przełamany poziom majowych dołków (okolice 2.380 pkt.). Wśród dużych spółek w dniu wczorajszym ponownie blado wypadły duże banki. Kurs Pekao S.A przeceną o 2,6% wyznaczył nowe minimum korekty spadkowej na poziomie 166 zł. Teraz inwestorom przyjdzie bronić wsparcia z początku roku na poziomie 163 zł. Równie ciężką średnioterminową sytuację mają akcje PKO BP. Ostatnie dwie sesje nie potwierdziły aspiracji popytu do obrony ważnego dołka z początku roku na poziomie 37,62 zł. Jako kolejną potencjalnie ważną strefę większej aktywności strony popytowej można wskazać obszar 36,5-37,0 zł.

Wall Street próbuje zapomnieć o spadkowej korekcie

Po dwóch słabszych sesjach, na których dominowali sprzedający, wczoraj na największej giełdzie na świecie powrócił optymizm. Decydującym momentem środowych notowań była publikacja raportu z ostatniego posiedzenia FOMC. Z przedstawionego materiału wynika, iż program luzowania ilościowego zostanie zakończony prawdopodobnie w październiku br. Równocześnie FED nie zasugerował zmiany w oczekiwaniach, co do pierwszej podwyżki stóp procentowych, czego najbardziej obawiali się inwestorzy. Ponownie w zapiskach znalazło się zdanie, iż po zakończeniu programu luzowania ilościowego stopy procentowe w USA powinny pozostawać na niskich poziomach przez „znaczny okres czasu”. Informacje te wystarczyły, aby indeks Dow Jones ponownie zalazł się tuż pod ważnym poziomem 17 tys. pkt.

Sezon publikacji wyników zwykle sprzyja konsolidacji

Wczoraj po sesji sezon publikacji kwartalnych rapaportów tradycyjnie rozpoczął koncern aluminiowy Alcoa. W II kw. spółka wykazała 18 centów zysku na akcję, w zestawieniu z prognozami na poziomie 12 centów. Kurs spółki zyskał podczas sesji ponad 5%, a dzisiaj rano w handlu posesyjnym dodaje jeszcze 0,5%. Ogólnie nastawienie graczy, co do jakości wyników spółek za II kw. br. jest dobre. Spodziewany jest wzrost zysków r/r przedstawicieli indeksu S&P500 o 5%. Jako kolejne w kalendarzu publikacji znajdują się banki: JPMorgan, Citigroup oraz Goldman Sachs.

Powiązane tematy

Komentarze