Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Unijne wsparcie dla atomu

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 26 października 2023, 12:07

  • 1
  • Powiększ tekst

Energia jądrowa ma być traktowana preferencyjnie w Unii Europejskiej tak samo jak panele słoneczne, baterie, pompy ciepła czy biogaz.

Najpewniej jeszcze w tym roku zapadną ostateczne decyzje w tej sprawie po tym, jak wczoraj komisja ds. przemysłu Parlamentu Europejskiego poparła pomysł, by właśnie energetyka jądrowa znalazła się na liście technologii kwalifikujących się do preferencyjnego traktowania.

Jak podał portal Euractive, chodzi o przepisy wskazujące „kluczowe technologie, które będą mogły uzyskać szybsze pozwolenia i luźniejszy nadzór ze strony unijnych organów ds. konkurencji” w przypadku udzielonej im pomocy przez państwa członkowskie.

Propozycja przepisów została ostatnio zmodyfikowana, bo jeszcze kilka miesięcy temu zakładano „korzyści regulacyjne wyłącznie dla technologii „strategicznych” – takich jak panele słoneczne, baterie i pompy ciepła – wykluczając inne, takie jak energia jądrowa”.

Ostatecznie na liście znalazło się 16 technologii, nie tylko popularne OZE i atom, ale także paliwa zrównoważone i biogaz. Po wczorajszym głosowaniu w Komisji Przemysłu - według Euractive - w listopadzie możliwe jest głosowanie w Parlamencie Europejskim w tej sprawie. Jeśli nowe prawo zyska akceptację europosłów, ruszą negocjacje z państwami członkowskimi.

Pozytywny – dla energetyki jądrowej - może być sygnał, że część państw Wspólnoty, dotychczas niezwykle negatywnie nastawionych do tej technologii (pod wodzą Niemiec i Austrii) pogodziła się z planami innych krajów budowy nowych reaktorów.

Państwa członkowskie UE zainteresowane rozwojem energetyki jądrowej, wśród których jest także Polska czy Bułgaria, stworzyły trzy miesiące temu nieformalną koalicję, której przewodziła Francja, będąca największym producentem energii jądrowej w Europie.

Bułgaria poinformowała właśnie o planie rozbudowy we współpracy z  Amerykanami elektrowni Kozłoduj. Natomiast w Polsce – według krajowego programu jądrowego zaakceptowanego przez rząd Mateusza Morawieckiego – maja powstać trzy duże elektrownie jądrowe – na Pomorzu, w Wielkopolsce oraz w rejonie Bełchatowa a także wiele małych reaktorów modułowych (SMR). Może jednak zostać zmieniony, bo przedstawiciele opozycji, która liczy na przejęcie rządów, zakłada tylko dwa duże projekty elektrowni.

Agnieszka Łakoma

Powiązane tematy

Komentarze