Opinie

Fot. Visserr/sxc.hu
Fot. Visserr/sxc.hu

Tylko krowa nie zmienia poglądów, a kombinator Rostowski zawsze

zz zz

  • Opublikowano: 28 marca 2013, 10:35

    Aktualizacja: 28 marca 2013, 11:47

  • 7
  • Powiększ tekst

Wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski powiedział dziś w wywiadzie dla RMF FM, że "jeśli będzie taka potrzeba, to resort finansów będzie gotowy znowelizować budżet na ten rok".

Minister powiedział również, że w żaden sposób sytuacja nie jest krytyczna i że już od jesieni on jak i rząd mówili, że mając na uwadze, że sytuacja w Europie jest niestabilna biorą pod uwagę, jeśli powstanie potrzeba, znowelizować budżet. Zapewnił, że jest to działanie zupełnie normalne.

Minister Rostowski uważa, że Polacy mają tak krótką pamięć, że zapomnieli, co było mówił on i premier Donald Tusk jesienią ubiegłego roku. Owszem o nowelizacji budżetu mówili, ale eksperci i ekonomiści, nawet ci najbardziej sprzyjający rządowi, którzy alarmowali, że wpływy z VAT-u są bardzo małe i, jeśli taki trend się utrzyma, to wszelkie założenia budżetowe na obecny rok będzie trzeba zmienić.

A jak jest źle?. No tak na 20 mld zł. Tyle brakuje pieniędzy za ubiegły rok, a na ten braki pieniędzy szacowane są, w wersji optymistycznej, na taką samą kwotę, a pesymistycznej na 50 mld zł.

Tymczasem jesienią ubiegłego roku premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski snuli Polakom fantastykę zielonej wyspy i szybkiego powrotu na ścieżkę wzrostu najdalej w połowie tego roku. Jak dotąd cudu nie ma i jego premiera - według zapewnień Rostowskiego - nastąpi w 2014 roku. Ale ten termin też zdaniem ekspertów nie jest pewny.

Zaletą ministra Rostowskiego jest to, że nie boi się decyzji, tylko, że zazwyczaj dotyczą one sfer, gdzie opór Polaków będzie słaby lub żaden. Z kolei jego wadą, jako ministra finansów jest to, że polityka przez niego prowadzona nie jest przewidywalna i opiera się na dobrze znanemu Polakom kombinowaniu. Tymczasem wszelkie badania i raporty pokazują, że Polacy wolą już mniej kombinować i opowiadają się za bezpieczeństwem finansowym i gospodarczym, bo chcą spokojnie żyć.

Dlatego, dla osiągnięcia celu spokojnego życia konieczne jest - w ocenie ministra kombinatora - zmiana fundamentalnych założeń makroekonomicznych dla gospodarki, która to zmiana jest działaniem normalnym. I dodajmy już od siebie, że tylko krowa nie zmienia poglądów, gdy walą się finanse. Ma pan rację panie ministrze Jacku Rostowski, tylko krowa nie zmienia poglądów, ale minister kombinator finansów - zawsze.

Jacek Strzelecki

Powiązane tematy

Komentarze