TEMAT DNIA
Racjonowanie paliw już za progiem?
Donald Trump nie uspokoił sytuacji, świat ma coraz więcej powodów do obaw, bo kryzys naftowy narasta, a kwiecień będzie gorszy niż marzec.
Gdy po dniu oddechu naftowe notowania dziś znów rosną, a prezydent USA nie ma pewności, że szybko zakończy wojnę z Iranem i odblokuje Cieśninę Ormuz, ostrzeżenia szefa Międzynarodowej Agencji Energetycznej, by Europa szykowała się na poważny kryzys, wydają się oczywiste.
Choć w nocnym orędziu do Amerykanów Donald Trump zapewniał, że jest bliski osiągnięcia celów wojnie z Iranem i konflikt szybko czyli w ciągu dwóch-trzech tygodni zakończy się, to jednak nie wystarczyło, by uspokoić sytuację na rynku ropy i gazu. Dziś indeksy naftowe poszły w górę o 7 proc., a baryłka Brent wyceniana jest na londyńskiej giełdzie na ponad 108 dolarów. Problem polega na tym, że prezydent USA mówiąc z jednej strony, iż konflikt dobiega końca, z drugiej - zapowiedział dalsze ataki na Iran i powrót tego kraju „do epoki kamienia łupanego”.
Najważniejszy transport przez Cieśninę Ormuz
Prezydent Donald Trump nie rozwiał obaw co do przyszłości Cieśniny Ormuz, czyli kluczowego szlaku eksportu ropy i gaz z Zatoki Perskiej, który całkowicie kontroluje obecnie Iran i według własnego uznania przepuszcza tylko wybrane statki wypełnione ropą – na przykład te zamówione przez Chiny czy Indie. Prezydent Trump w swoim przemówieniu nie tylko nie mówił o odblokowaniu szlaku, ale wręcz stwierdził, że Cieśnina nie ma znaczenia dla jego kraju. Opinia, że „Stany Zjednoczone prawie nie importują ropy przez Cieśninę Ormuz i nie będą jej importować w przyszłości” zatem „nie potrzebują” tego szlaku, musi budzić niepokój nie tylko wśród krajów importerów ropy z rejonu Zatoki Perskiej ale także tamtejszych producentów. Arabia Saudyjska czy Kuwejt musiały mocno ograniczyć wydobycie nie tylko z powodu ataków dronów i uszkodzeń infrastruktury ale także dlatego, że wiele statków utkwiło w portach, w oczekiwaniu na zgodę na przepłyniecie przez Ormuz. Tym bardziej, że już świat obiegły zdjęcia płonącego tankowca, po ataku irańskim.
Blokada Ormuzu to jeden z głównych powodów gwałtownego wzrostu cen ropy, które w tym tygodniu sięgnęły nawet 117 dolarów (za baryłkę Brent), ale także bardzo wysokich cen gazu. Przez tę cieśninę przepływa niemal 30 proc. światowej ropy i 20 proc. gazu skroplonego (LNG). Uszkodzenie największego na świecie zakładu produkcji LNG – w Katarze (w powiązaniu z blokadą transportu) tylko pogłębiło problemy na rynku.
Przypomnijmy, że w propozycji planu pokojowego wspieranego przez przywódców Chin i Pakistanu było nie tylko natychmiastowe przerwanie wzajemnych ataków, ale także całkowite odblokowanie Cieśniny Ormuz. Zwłaszcza coraz częściej ze strony różnych instytucji i analityków pojawiają się ostrzeżenia, że bez szybkiego wznowienia transportów z Zatoki Perskiej ceny ropy i gazu będą coraz wyższe – nawet osiągając 200 dolarów za baryłkę, ale na dodatek wiele państw będzie musiało zmierzyć się z problemem niedoboru surowców. Gdyż alternatywne wobec arabskich dostawy nie zapełnią luki rynkowej.
Europa w tarapatach
Wystąpienie Donalda Trumpa i ciągle napięta sytuacja rynkowa powodują, że Europa musi być przygotowana się na kolejny kryzys. Ostrzeżenia Komisji Europejskiej sprzed dwóch dni i apele o oszczędzanie czyli ograniczenie zużycia paliwa i gazu nabierają nowego znaczenia.
Szef Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) nie pozostawia złudzeń co do przyszłości. Dyrektor wykonawczy IEA Fatih Birol wczoraj stwierdził, że sytuacja gdy chodzi o dostawy surowców, będzie w kwietniu o wiele gorsza niż w marcu. Przypomniał, że niektóre dostawy ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego z Bliskiego Wschodu były dostępne w zeszłym miesiącu, bo statki wypłynęły z Bliskiego Wschodu jeszcze przed atakiem Izraela i USA na Iran i zdołały dotrzeć do odbiorców. Ale - jak to ujął - „w kwietniu nie ma nic”. Zatem świat będzie musiał korzystać z dostaw z innych kierunków (Afryki, USA czy Rosji), które jednak nie pokryją całego zapotrzebowania. Co szczególnie istotne – Faith Birol wskazał, że problemy mogą dotknąć także Europę – zwłaszcza gdy chodzi o olej napędowy i paliwo lotnicze. Ostatnich tygodniach to państwa azjatyckie były w trudnej sytuacji – jako najwięksi odbiorcy surowców z rejonu Zatoki Perskiej.
Kryzys dużo głębszy niż szoki naftowe z 1973 i 1979 roku
Szef Agencji powtórzył wczoraj, że obecny globalny kryzys energetyczny jest poważniejszy niż szoki naftowe z lat 1973 i 1979 razem wzięte, a niedobór gazu w 2022 roku związany z wojną Rosji z Ukrainą nie był tak duży, jak obecnie zablokowany eksport arabskiego LNG. Oszacował straty w dostawach na 12 milionów baryłek dziennie, w porównaniu z około 5 milionami baryłek dziennie podczas każdego z kryzysów w latach 1973 i 1979. Zaś globalne dostawy gazu spadły o około 75 miliardów m sześc. w 2022 roku, zaś obecnie są jeszcze niższe.
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza bezpośrednio w gospodarki wielu państw, nie tylko w Azji (uzależnionej od importu z tego rejonu). Obawy o spowolnienie gospodarcze i wzrost inflacji stają się coraz powszechne także na Starym Kontynencie. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskazał wręcz na poważne zakłócenia gospodarki krajów znajdujących się na pierwszej linii frontu oraz na gorsze perspektywy dla wielu innych, które dopiero co zaczęły podnosić się po poprzednich kryzysach, jak Europa po pandemii COVID i napaści Rosji na Ukrainę.
Na blogu czołowi ekonomiści MFW stwierdzają, że wojna „wywołała globalny, choć asymetryczny wstrząs i doprowadziła do zacieśnienia warunków finansowych”.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Tusk wykluczył z pomocy trzy miliony Polaków tankujących LPG
Bez dobrych wieści z przemysłu: 11 miesiąc pod kreską!
Złoto na zbrojenia: przegadana okazja, którą wykorzystali Francuzi
»»Kolejne kopalnie węgla do zamknięcia – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.