Informacje

Grzegorz Buczkowski, członek zarządu SALTUS Ubezpieczenia / autor: materiały prasowe
Grzegorz Buczkowski, członek zarządu SALTUS Ubezpieczenia / autor: materiały prasowe

TYLKO U NAS

Polski sektor ubezpieczeń wyjdzie z kryzysu stabilny

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • Opublikowano: 6 grudnia 2020, 13:30

  • 0
  • Powiększ tekst

W 2020 r. sektor ubezpieczeniowy zmierzył się – i będzie mierzył się nadal – z pandemią koronawirusa. Sytuację, z którą mieliśmy do czynienia w pierwszych miesiącach tego roku, musimy rozpatrywać, patrząc przez pryzmat ubezpieczycieli, lecz również ich klientów, ich pracowników, brokerów i multiagentów, a wreszcie analizując całość systemowo i wyciągając wnioski na przyszłość w sensie globalnym – pisze Grzegorz Buczkowski, członek zarządu SALTUS Ubezpieczenia na łamach rocznika „Polskiego Kompasu 2020”

Podsumowując rok 2019, zastanawialiśmy się, jak będą wyglądały kolejne lata branży ubezpieczeniowej i jakie będą najistotniejsze dla niej wyzwania i możliwości. Wielu ekspertów kierowało swoją uwagę w stronę planowanego przeglądu dyrektywy Solvency II, cyberbezpieczeństwa, zielonego ładu oraz zmian klimatycznych. W Polsce dodatkowo obserwowaliśmy rozwój Pracowniczych Planów Kapitałowych i rynku ubezpieczeń zdrowotnych. Rok 2020 okazał się jednak Rokiem Czarnego Łabędzia: poważnie zaskoczył całą gospodarkę, nie tylko ubezpieczycieli, lecz również rządy kolejnych krajów dotkniętych pandemią COVID-19 i organizacje ponadnarodowe. Stanęliśmy w obliczu wyzwań bezprecedensowych dla współczesnego świata i współczesnej ekonomii.

Sektor ubezpieczeniowy zmierzył się – i będzie mierzył się nadal – z pandemią koronawirusa. Sytuację, z którą mieliśmy do czynienia w pierwszych miesiącach tego roku, musimy rozpatrywać, patrząc przez pryzmat ubezpieczycieli, lecz także ich klientów, ich pracowników, brokerów i multiagentów, a wreszcie analizując całość systemowo i wyciągając globalne wnioski na przyszłość.

Koronawirus pokazał, że Polacy są niezwykle zaradni i potrafią dobrze radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Przedsiębiorstwa działające na terenie naszego kraju szybko potrafiły przystosować się do nowych realiów – wdrożyły efektywną pracę zdalną, sprzedaż i obsługę na odległość, dostawy towarów. Szybko dostosowali się również klienci i to oni pozostali motorem napędowym gospodarki, która – jak dziś już wiemy – została dotknięta skutkami pandemii mniej znacząco niż gospodarki innych krajów Unii Europejskiej i najprawdopodobniej, po przejściowej zapaści, pozostanie jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek Starego Kontynentu.

Pandemia jako katalizator zmian

Wróćmy jednak do rynku ubezpieczeniowego w dobie pandemii i po niej. Branża ubezpieczeń już od lat pracowała nad zwiększeniem swojej dostępności dla klientów – przenosiła usługi do internetu, wprowadzała aplikacje mobilne, komunikowała się z rynkiem za pośrednictwem e-maili i telefonów. Pandemia stała się zatem nie tyle źródłem rewolucji, ile – tak było choćby w przypadku marki Saltus Ubezpieczenia – katalizatorem dalszych zmian, które ubezpieczyciele wcześniej już widzieli na horyzoncie: usprawnienia procesu zawierania umów, zmniejszenia liczby fizycznych spotkań z klientami i pośrednikami, liczby wymaganych dokumentów czy zdalnej likwidacji szkód. Zdalna obsługa klientów nie spowodowała także załamania na rynku pośredników ubezpieczeniowych, którzy będąc na bieżąco z działaniami ubezpieczycieli, potrafili przystosować się do nowych wymogów. Branża ubezpieczeniowa nie doznała zatem szoku operacyjnego, stabilnie wdrażając kolejne rozwiązania ograniczające kontakt bezpośredni oraz – co bardzo ważne – sprawiające, że klient zyskiwał dzięki relacjom z ubezpieczycielem. Zyskiwał dzięki różnorodności form kontaktu, zyskiwał dzięki większej uwadze poświęconej jego problemom, dzięki ograniczeniu czynności administracyjnych i większemu zaufaniu w kooperacji z towarzystwami ubezpieczeniowymi.

Nie można jednak zapomnieć, że pandemia stała się przyczyną zmian gospodarczych. Zmieniły się trendy zakupowe – znaczące spadki sprzedaży zanotował rynek samochodowy, wzrosła – na szczęście nieznacznie – stopa bezrobocia, zmniejszyła się aktywność części przedsiębiorstw. Wszystko to siłą rzeczy znajduje swoje odzwierciedlenie w sytuacji rynku ubezpieczeniowego. Polisy życiowe, majątkowe czy ubezpieczenia dla firm stały się jednym z miejsc poszukiwania oszczędności przez konsumentów zarówno w Polsce, jak i na świecie; z powodu zamkniętych granic i zatrzymania ruchu lotniczego niezwykle dużej presji poddany został rynek ubezpieczeń turystycznych. Tu wsparciem okazały się realizacje wdrażane przez administrację państwową w Polsce. Kolejne pakiety antykryzysowe utrzymały płynność wielu przedsiębiorstw – zwolnienie ze składek na ubezpieczenia społeczne, mikropożyczki czy świadczenie postojowe wpłynęły pozytywnie na sektor małych i średnich przedsiębiorstw, dając im możliwość ograniczenia redukcji kosztów działalności.

Patrząc na zaistniałą sytuację z perspektywy systemowej, warto zauważyć, że pandemia zmieniła tempo i zakres prac Brukseli nad rozwiązaniami ważnymi dla sektora. Nie możemy jednak precyzyjnie określić konsekwencji tych zmian ani kierunków, w jakich będą zmierzały regulacje Unii Europejskiej. Warto pamiętać, że wciąż nie mamy pewności, czy i jak duże obciążenia związane z koniecznością finansowania ekonomicznych skutków pandemii i stymulowania wzrostu gospodarczego poniesie branża ubezpieczeniowa; nie jesteśmy również w stanie określić pełnego wpływu na branżę zwiększonych szkodowości w wybranych obszarach, czy te pogorszonych przez działania stymulujące banków centralnych perspektyw osiągania dochodów inwestycyjnych.

Polski sektor ubezpieczeń wyjdzie z globalnego kryzysu stabilny, choć z pewnością odmieniony. Jego przedstawiciele będą musieli uważnie obserwować trendy konsumenckie i działania legislacyjne, gdyż faktycznych skutków pandemii nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć. Wiemy już, że dzięki rządowym działaniom wspierającym przedsiębiorców możemy oczekiwać lepszego obrazu polskiej gospodarki po COVID-19, niż mogliśmy oczekiwać jeszcze na początku tego niezwykłego ciągu zdarzeń.

Dowód na zalety TUW

W dobie pandemii warto zwrócić uwagę na niezwykły i interesujący element branży ubezpieczeniowej, którego wszechstronność podkreślam od wielu lat – na towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. TUW-y, mniej popularne w Polsce i szeroko rozpowszechnione poza jej granicami, w całej Europie szybko i skutecznie zareagowały na sytuację pandemiczną przez bardzo szerokie, dobrowolne wsparcie dla systemów ochrony zdrowia i służb socjalnych, a także przez uwzględnienie pogorszenia sytuacji finansowej swoich ubezpieczonych członków przy prolongatach bądź zwrotach składek i wypłatach świadczeń. Działania te wpisują się w utrwalony model funkcjonowania TUW, oparty na stabilnych długoterminowych relacjach z ubezpieczonymi i szeroko definiowanej odpowiedzialności społecznej. Udowadniają one, że TUW są doskonałym narzędziem przyczyniającym się do poprawy stabilności poszczególnych sektorów gospodarki objętych tym i potencjalnymi przyszłymi kryzysami. Skierowane na zaspokajanie potrzeb określonej grupy klientów o zbliżonym charakterze działalności, działające na zasadach wspólnotowych i wsłuchujące się w realne potrzeby, mogą na bieżąco reagować stosownie do zaistniałej sytuacji. Swoją odporność na kryzysy Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych pokazały w czasie zapaści finansowej w latach 2007–2009. Po latach stabilności dziś z pewnością możemy powiedzieć, że nie znamy wszystkich zagrożeń dla światowej ekonomii. Ta niepewność, z którą będziemy musieli funkcjonować przez wiele lat, jest doskonałym powodem do rozwijania TUW – przedsiębiorstw ubezpieczeniowych, które w naturze swojej działalności mają długoterminową perspektywę, stabilność i umiejętność dopasowania się do aktualnych trendów i niwelowania pojawiających się zagrożeń.

Grzegorz Buczkowski, członek zarządu SALTUS Ubezpieczenia

Tekst Grzegorza Buczkowskiego został opublikowany w elektronicznym wydaniu „Polskiego Kompasu 2020” dostępnym bezpłatnie do pobrania na stronie www.gb.pl a także w aplikacji „Gazety Bankowej” na urządzenia mobilne

»» Pobierz teraz bezpłatnie PDF „Polskiego Kompasu 2020”:

GB.PL - KLIKNIJ TUTAJ

PUBBLUU.COM - KLIKNIJ TUTAJ

GOOGLE PLAY - KLIKNIJ TUTAJ

APPLE APP STORE - KLIKNIJ TUTAJ

HUAWEI APP GALLERY - KLIKNIJ TUTAJ

Okładka Polskiego Kompasu / autor: Fratria
Okładka Polskiego Kompasu / autor: Fratria

Polecamy i zachęcamy do lektury tego wyjątkowego rocznika

»» O roczniku „Polski Kompas 2020” i nagrodach Polskiego Kompasu czytaj tutaj:

Premiera rocznika Polski Kompas 2020

Nagrody Polskiego Kompasu przyznane

UWAGA OD REDAKCJI: wszystkie teksty zamieszczone w roczniku „Polski Kompas 2020” zostały przygotowane przez autorów i nadesłane do redakcji do 5 września 2020 roku

Powiązane tematy

Komentarze