Informacje

Jeśli zawieszenie imprez, targów i szkoleń potrwa dłużej, czeka nas fala bankructw, szczególnie tych mniejszych firm eventowych / autor: Pixabay
Jeśli zawieszenie imprez, targów i szkoleń potrwa dłużej, czeka nas fala bankructw, szczególnie tych mniejszych firm eventowych / autor: Pixabay

TYLKO U NAS

GAZETA BANKOWA: Idź do internetu albo giń

Gazeta Bankowa

Gazeta Bankowa

Najstarszy magazyn ekonomiczny w Polsce.

  • Opublikowano · 21 czerwca 2020, 15:50

  • 0
  • Powiększ tekst

Odwołane targi, konferencje, imprezy. Co do jednej. Tak zaczął się największy kryzys w historii branży eventowej. Nawet jeśli pandemia kiedyś minie, ta branża już nigdy nie wróci do starych form działania – ocenia w „Gazecie Bankowej” Maciej Kamiński

Z początkiem marca trwający w części europejskich krajów kryzys epidemiczny dotarł także do Polski. Początkowe odwołanie imprez masowych powyżej tysiąca osób było tylko preludium dla firm branży eventowej (MICE – ang. Meetings, Incentives, Conferences and Exhibitions Industry). Szybko okazało się, że zawieszone są bezterminowo wszystkie imprezy, targi, konferencje, spotkania, forum – wszystkie, co do jednego. Jeśli taka sytuacja potrwa dłużej, a na razie nie zapowiada się by ograniczenia miały być szybko zniesione, to czeka nas fala bankructw, szczególnie tych mniejszych firm eventowych.

Przetrwają tylko ci, którzy znajda sobie jakiś sposób na przetrwanie, jakąś niszę. Już na samym początku, gdy zakazano zgromadzeń publicznych na właścicieli agencji padł blady strach. Dla tych, którzy żyją z organizacji wydarzeń było to wyrok – albo znajdziesz sobie inne zajęcie, chociażby tymczasowe, albo znikniesz z rynku. (…)

Znajdź sobie zajęcie

Velvet Art i F1Symulator.pl to agencje zatrudniające kilka osób i kilkanaście osób na stałe współpracujących przy wielu imprezach. Obie firmy uczestniczą w organizacji wydarzeń związanych z szeroko pojętym sportem, od dużych imprez masowych jak Tour de Pologne, maratony rowerowe MTB czy Verva Street Racing, po obsługę marketingowo-eventową marek i imprez firmowych na których zapewniają rozrywki związaną ze sportami motorowymi.

– Wprowadzony zakaz zgromadzeń był dla nas ciosem – mówi Czyszewski. Szybko znalazł jednak zajęcie dla siebie i swoich pracowników. Odnowił stare kontakty i współpracę z producentem żeli antybakteryjnych. Korzystając z relacji biznesowych zaczął oferować firmom podręczne opakowania żeli z logotypem klienta. Tak powstała nowa forma działalności firm, wykorzystująca potencjał marketingowy agencji, a jednocześnie odpowiadająca na aktualną sytuację i potrzebę rynku.

– To co kiedyś było gadżetem chętnie wykorzystywanym przy różnego rodzaju okazjach, teraz okazało się poszukiwanym i deficytowym towarem. Zapewniliśmy dostawy do wielu firm. Oferując produkt nie tylko sprawdzony i licencjonowany, ale jednocześnie brandowany pod danego klienta. To pozwoliło nam, przynajmniej na razie, utrzymać zatrudnienie – mówi Czyszewski. (…)

Dostosuj się do sytuacji

Pandemia koronawirusa wymusiła na branży MICE konieczność adaptacji do nowej sytuacji rynkowej. Brak możliwości organizacji imprez masowych sprawił, że większość działań, chcąc nie chcą, musiała przenieść się do internetu. – Digitalizacja jest kluczowym warunkiem przetrwania w trudnych czasach oraz wzmocnienia swojej pozycji rynkowej, gdy wszystko wróci do normy – mówi Dorota Hajwos, event manager w agencji Ixodes.

Jak twierdzi, agencja od dawna monitoruje rynek i wsłuchuje się w oczekiwania branży oraz klientów. – Od dłuższego czasu pracowaliśmy nad projektem transmisji online, spełniających najwyższe, międzynarodowe standardy. Kilka tygodni temu wprowadziliśmy takie rozwiązanie do naszej oferty, które cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Chcąc zapewnić wysoką jakość usługi, nawiązaliśmy współpracę z profesjonalnym studiem nagrań – dodaje Hajwos.

Agencja intensywnie rozwija cały segment digital marketingu. Poza transmisjami online, oferuje swoim klientom webinaria oraz możliwość realizacji konferencji prasowych w internecie. – Co istotne, nie traktujemy tych narzędzi jako rozwiązań tymczasowych, na czas kryzysu. Wiele z nich z pewnością wejdzie na stałe do kanonu aktywności firm, stanowiąc uzupełnienie oraz ważny element wsparcia dla działań offline – mówi Dorota Hajwos.

Przetrwają najsilniejsi

Zdaniem Doroty Hajwos, nie wszyscy podołają na tym trudnym rynku. – Wiele firm z branży próbuje zwiększyć swoją aktywności w sieci. Pamiętajmy jednak, że zapewnienie wysokiej jakości usług rozwiązań digitalowych wymaga specjalistycznej wiedzy oraz sporych nakładów inwestycyjnych w sprzęt. Nie wszystkie podmioty stać na zakup sprawdzonych rozwiązań, a współpraca z podwykonawcami jest po prostu nieopłacalna – mówi menager z Ixodes.

Wiele podmiotów ratuje się korzystaniem z dostępnych świadczeń bądź ulg wynikających z Tarczy Antykryzysowej i Tarczy Finansowej. – Jeśli pandemia potrwa jednak dłużej, mogą mieć problem z przetrwaniem. Jedno jest pewne – świat eventów, który znaliśmy nieodwołalnie się skończył. Minie sporo czasu zanim imprezy masowe powrócą na stałe do kalendarzy – dodaje Hajwos.

Maciej Kamiński

Pełny tekst analizy o stanie branży MICE oraz więcej informacji i komentarzy o światowej i polskiej gospodarce i sektorze finansowym znajdziesz w bieżącym wydaniu „Gazety Bankowej” - do kupienia w kioskach i salonach prasowych

„Gazeta Bankowa” dostępna jest także jako e-wydanie, także na iOS i Android

Szczegóły, jak zamówić e-wydanie „Gazety Bankowej”, kliknij tutaj

Okładka Gazety Bankowej / autor: Fratria
Okładka Gazety Bankowej / autor: Fratria

Powiązane tematy

Komentarze